Przewodniczący Komisji Kultury i Nauki Rady Miasta Poznania Grzegorz Jura przekonywał, że kluczowe będzie przygotowanie konkretnego projektu funduszu filmowego.
Chcielibyśmy, żeby rzeczywiście branża filmowa się rozwijała, branża kreatywna. Chcemy młodych wykształconych ludzi, którzy robią świetne rzeczy. Chcemy ich w Poznaniu, chcemy, żeby tutaj zostali, ale potrzeba rzeczywiście takiej nowej współpracy, nowego otwarcia, rozmów przede wszystkim. Jakie są oczekiwania i też tego, co my jako miasto możemy dać
- mówił Jura.
Punktem wyjścia do dalszych rozmów ma być raport odpowiadający na pytanie: „Dlaczego Poznań nie jest jeszcze filmowym miastem?”. Zdaniem scenarzystki i reżyserki Doroty Latour odpowiedzią jest brak jest wsparcia systemowego.
Po prostu Poznań Film Commission musi przestać robić ekspertyzy i zastanawiać się nad tym, co robić. Tylko wziąć pół miliona, a potem milion od miasta, powołać komisję i wykonać to, co dawno było w planach i co robią inne komisje filmowe w całej Polsce. Naprawdę nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Wszystko mamy. Teraz trzeba tylko to zrobić
- podsumowała reżyserka.
Organizatorzy zaznaczają, że raport i debata mają być tylko początkiem zmian i nowego otwarcia dla poznańskiej branży filmowej.
W spotkaniu wzięło udział ponad 260 przedstawicieli środowiska filmowego i kreatywnego, co, jak podkreślano, pokazuje, że potencjał w mieście jest duży i czeka na wykorzystanie.