NA ANTENIE: HEJ, ALOSZKA/METRO
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Mrok, tajemnica i las

Publikacja: 29.05.2026 g.13:20  Aktualizacja: 29.05.2026 g.13:31 Joanna Divina
Poznań
Przemysław Piotrowski przyzwyczaił swoich czytelników do mocnych kryminałów i thrillerów, ale w najnowszej powieści „W ciemnym, głodnym lesie” postanowił pójść o krok dalej. Tym razem znacznie śmielej sięga po elementy grozy, tworząc historię, która nie tylko trzyma w napięciu, ale momentami wywołuje autentyczny dyskomfort. To książka mroczna i bardzo wciągająca, pokazująca, że współczesny horror nie musi opierać się na potworach. Czasem najbardziej przerażające okazuje się to, co skrywa ludzka pamięć, psychika i niewyjaśniona przeszłość.
W ciemnym, głodnym lesie - Okładka książki
Fot. (Okładka książki)

Spis treści:

    Akcja rozgrywa się w niewielkiej bieszczadzkiej miejscowości o znaczącej nazwie Czyściec. To właśnie tam od lat bez śladu znikają młode kobiety. Kiedy przepada kolejna z nich, na miejsce przyjeżdża dziennikarka Nina. Dla niej nie jest to jednak zwykły reporterski temat. Szesnaście lat wcześniej w tych samych okolicach zaginęła jej siostra. Nigdy jej nie odnaleziono. Rozpoczynając własne śledztwo, Nina trafia do świata pełnego przemilczeń, strachu i ludzi, którzy najwyraźniej wiedzą znacznie więcej, niż chcieliby powiedzieć.

    Największą siłą tej powieści jest dla mnie jej klimat. Piotrowski bardzo umiejętnie buduje atmosferę osaczenia i niepewności. Nad wszystkim unosi się cień lasu, który staje się pełnoprawnym bohaterem tej historii. Nieprzewidywalnym, złowrogim i nieustannie obecnym. To właśnie on wyznacza rytm opowieści. Mieszkańcy Czyśćca powtarzają, że do lasu lepiej nie wchodzić. Bo jeśli już coś zabierze, to nie odda.

    W „W ciemnym, głodnym lesie” napięcie narasta stopniowo. Każda kolejna rozmowa, każdy nowy trop i każda wyprawa w głąb bieszczadzkiej głuszy sprawiają, że granica między tym, co racjonalne, a tym, czego nie sposób wyjaśnić, staje się coraz mniej wyraźna. Autor bardzo długo trzyma czytelnika w niepewności, a ja sama byłam ciekawa, jak rozwiąże tę historię. Finał pozostawił mnie z mieszanką satysfakcji i niedosytu.

    Na koniec jeszcze słowo o okładce. Piotr Cieśliński świetnie wyczuł charakter tej historii. Jest w niej niepokój, mrok i trudny do określenia chłód, który towarzyszy nam również podczas lektury.

    Myślę, że „W ciemnym, głodnym lesie” przypadnie do gustu czytelnikom, którzy lubią historie balansujące na granicy kryminału, thrillera i horroru. To opowieść, w której najważniejsze nie jest samo pytanie o to, kto zabił albo kto zniknął. Znacznie ciekawsze okazuje się to, co kryje się pod powierzchnią pozornie zwyczajnego świata. Piotrowski pokazuje, że prawdziwa groza rodzi się tam, gdzie milczenie trwa zbyt długo, a ludzie zrobią wszystko, by nie dopuścić prawdy do głosu.

    Książka „W ciemnym, głodnym lesie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarna Owca.

    https://radiopoznan.fm/n/Nywj1g
    KOMENTARZE 0