NA ANTENIE: TU I TERAZ/21 GRAM
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Najpierw komiks, potem książka?

Publikacja: 09.06.2011 g.12:20  Aktualizacja: 09.06.2011 g.13:09
Poznań
Czy komiks odciąga dzieci od "poważnych" książek? A może właśnie zachęca do czytania, "ubarwia" najmłodsze lata, opowiada świecie i uczy? Kreuje zainteresowanie literaturą, czy raczej ogłupia i ogranicza wyobraźnię, którą kształtuje czytelnictwo książek? Żyjemy w świecie kultury obrazkowej. Jak zainteresować dzieci historią, literaturą, sztuką? Może drogą do tego są właśnie kolorowe, ilustrowane książeczki, czyli komiks, uznawany często za literaturę "gorszej" kategorii.
Komiks o Lesznie - Wojciech Ejsmondt
/ Fot. Wojciech Ejsmondt

Spis treści:

    Poznań jest wiodącym ośrodkiem komiksowym w Polsce. Biblioteka Uniwersytecka gromadzi, kataloguje i udostępnia komiksy, prężnie działa środowisko twórców - wydawane są albumy i organizowane konferencje naukowe. Kilka dni temu odbył się w Poznaniu II Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura. Czy został zauważony w mieście? Czy to wartościowa impreza?

    Skoro komiks tak mocno jest obecny w Poznaniu i Wielkopolsce, zastanówmy się nad jego obecnością w naszych domach i jego rolą. Czy komiks mogą być dobrym np. wstępem do czytania książek? Czy historyjki obrazkowe Państwa zdaniem są raczej "ogłupiaczem"?  Czy komiksy czytają np. wspólnie całe rodziny? Nasz Słuchacz - Paweł zapoznaje z komiksami sprzed lat  swoją 3-letnią córkę Olę. Jego zdaniem komiksy warto z dziećmi czytać - dlaczego?

    W ostatnich latach w Polsce powstało wiele komiksów historycznych - opowiadają między innymi o powstaniu warszawskim, o stanie wojennym, czy o historii II RP. Czy można i czy warto je wykorzystać w edukacji? Ich twórcy bardzo przykładają się do szczegółów, sięgają do źródeł historycznych, precyzyjnie odzwierciadlają na rysunkach dawne czasy. Mimo tego bardzo ostrożnie o wykorzystaniu komiksów historycznych w szkole mówi Michał Słomka, organizator Międzynarodowego Festiwalu Kultury Komiksowej Ligatura w Poznaniu.

    Być może na wykorzystanie komiksu na lekcjach historii będziemy musieli trochę poczekać, jednak historyjki obrazkowe powinno się wykorzystać przy nauce czytania - twierdzi Ania Suska z Fundacji Tranzyt , zajmującej się komiksem, kinem i sztukami audiowizualnymi.

    Poznański festiwal Ligatura przyciągnął twórców, odbiorców i osoby od dzieciństwa obcujące z tworzeniem obrazów, rysunków, kultury obrazu. Czy uznają komiks za wartościową formę literacką?

    Komiks historyczny ma się w Polsce dosyć dobrze. Za to komiks dla dzieci w Polsce przeżywa obecnie kryzys. - Nie powinno to jednak zniechęcać rodziców do szukania wartościowych pozycji dla swoich dzieci, to zaprocentuje - uważa Rafał Wójcik opiekun działu komiksów w Bibliotece Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Żyjemy w świecie kultury obrazkowej, taki stan rzeczy nie zawsze musi oznaczać drogę na skróty, być może warto wykorzystać rysunek, komiks  w budzeniu zainteresować i rozbudzaniu wyobraźni młodego człowieka - twierdzi Małgorzata Derwich.

    A co Państwo sądzą o komiksie? Czy zabraniacie dziecku dostępu do nich? Czy raczej zachęcacie do czytania, licząc, że dzięki nim wzrośnie u dziecka chęć czytania czy rysowania? Czy Biblioteka Uniwersytecka UAM powinna zbierać komiksy, czy to nie jest właściwe miejsce? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    KRZYSZTOF 09.06.2011 godz. 13:20
    wypowiadałem się na antenie ale tytus, klos, kapitan żbik, polska podziemna, nie miała przemocy czy dzieci dzisiaj nie nasiąkają smokami mieczami agresją, i które dziecko dzisiaj pamięta komiksy tak jak my mam 52 lata
    Dorota 09.06.2011 godz. 13:14
    Ja jeszcze dodam, że dzięki mandze, niby banalnej i nie przez wszystkich znanej i lubianej - "Czarodziejka z Księżyca", jestem właśnie na 5 roku astronomii! Polubiłam jedną bohaterkę, zaczęłam się interesować szczegółami po encyklopediach (bo nie był wówczas tak popularny internet). I przyznam się, że czytając sobie po raz kolejny tę serię zauważam wiele szczegółów o których nie miałam pojęcia. Nazwy księżyców czy planetoid. To było cudowne odkryć to wszystko na nowo.
    Jeśli chodzi o czytanie zwykłych książek, to niestety jestem pewnie złym przykładem, ale przez moją dysleksję mam sporą do tego niechęć. Udało mi się jedynie przeczytać wszystkie części Harrego Pottera, ale i tak książka zajmowała kilka tygodni. przy tempie ok 10str/h można sobie wyobrazić jak uciążliwe to bywa...
    Ale polecam wszystkim Mangi - te wydane kilka lat temu. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy taki rodzaj komiksu lubią, ale polecam. Dla miłośników zagadek i kryminału przerwane niestety po 7 tomie "zapiski detektywa Kindaichi".
    Polecam chociaż z ciekawości wziąć do ręki jakąś mangę i zobaczyć ile szczegółów ujętych jest na poszczególnym kadrze. Ile czasu zajmuje uchwycenie takiej ilości detali. Dla mnie mangaka (ten co tworzy) to prawdziwy artysta!