To było najbardziej spektakularne wizualnie widowisko, jakie kiedykolwiek widzieliśmy w Poznaniu - najpopularniejszy polski piosenkarz ostatnich lat i pierwszy z krajowych wykonawców, który zaczął wyprzedawać stadiony, przyjechał do Poznania z rekordową, 27-metrową sceną, której części dostarczyło na miejsce ponad 50 ciężarówek.
Ogromnej wielkości wizualizacje, wiele telebimów i diody świecące na rozdanych uczestnikom opaskach dały piorunujący efekt - w tym kolorowym, multimedialnym szaleństwie muzyka zeszła jakby na drugi plan.
Podsiadło często chwalił poznańską publiczność, sporo żartował i na dużym luzie śpiewał swoje największe przeboje. Były też premiery, dwa utwory z repertuaru zespołu Myslovitz, fragmenty piosenek Moby'ego i Talking Heads oraz dwoje gości, reprezentantów młodego pokolenia - wokalistka Zalia i raper Oki.
Występ trwał dwie i pół godziny, skończył się na kwadrans przed północą.