W opublikowanym na stronie miasta wywiadzie prof. Marek Wasilewski użył sformułowania "Dla ksenofobów i konserwatystów bardziej nadaje się stojący nieopodal zamek Przemysła", komentując działania byłego dyrektora instytucji Piotra Bernatowicza. Jan Sulanowski odkrył, że zdanie zostało usunięte i domaga się wyjaśnienia dlaczego.
- W mojej opinii jest to przejaw pewnej cenzury i bardzo się temu dziwię, bo prezydent Jacek Jaśkowiak wielokrotnie mówił, że jest przeciw cenzurze. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego wypowiedź pana profesora została ocenzurowana i wykasowano to jedno zdanie. W swojej interpelacji pytam także pana prezydenta o zdanie, jak on się odnosi do tego stwierdzenia, że miejsce konserwatystów jest w Zamku Przemysła - mówi radny Sulanowski.
Urzędnicy na razie nie komentują interpelacji radnego Sulanowskiego. Sam dyrektor Arsenału stwierdził, że nie będzie rozmawiał z Radiem Merkury.
pś/red kult