Poznańskie szkoły mówią "Nie" mowie nienawiści. Rusza kampania "Bez hejtu"
Katastrofa promu samochodowo-kolejowego Jan Heweliusz otwiera książkę Leszka Adamczewskiego. Dzieło zmarłego w 2022 roku poznańskiego dziennikarza i pisarza zawiera wiele innych, często przemilczanych katastrof powojennych w Polsce. Książkę "Heweliusz i inne przemilczane katastrofy powojennej Polski" zaprezentowało Wydawnictwo Replika.
Katastrofa promu, która miała miejsce w styczniu 1993 roku, do dziś jest przywoływana w rozmaitych opracowaniach. Statkiem dowodził kapitan Andrzej Ułasiewicz, który zginął w morskich falach, podobnie jak ponad 50 innych osób. Statek płynął ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad. Autor przypomina m.in., że prom już wcześniej miał usterkę, której z powodu braku czasu i pieniędzy do końca nie usunięto. Z opóźnieniem działały też polskie służby ratownicze, a sam ładunek miał podobno być o kilka ton cięższy, niż zwykle. Nie brakuje spekulacji na temat tego, co było na pokładzie Heweliusza.
Katastrofa Heweliusza nie jest jedyną tragedią powojennej Polski. Leszek Adamczewski wraca też do maja 1987 roku, kiedy pod Warszawą spadł samolot Ił-62M Tadeusz Kościuszko. W Lesie Kabackim, w którym rozbiła się maszyna, zginęły 183 osoby. Kapitanem był Zygmunt Pawlaczyk. Fragmenty książki w zapisie dźwiękowym na naszej stronie internetowej. Książkę czyta Aleksandra Włodarczyk.