NA ANTENIE: Męski profil
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Genialna płyta Steve’a Porcaro - recenzja Ryszarda Glogera

Publikacja: 02.01.2026 g.13:01  Aktualizacja: 01.01.2026 g.17:36 Ryszard Gloger
Poznań
Wejście w Nowy Rok jest zawsze proste i błyskawiczne. Wystarczyło 10 sekund napięcia przy odliczaniu i wskoczyliśmy w 2026. Zanim poznamy nowe, ciekawe premiery płytowe, słów kilka o wydawnictwie, którego nie sposób pominąć, chociaż ma jeszcze w metryczce rok 2025. Chodzi o płytę zatytułowaną „The Very Day”. Autorem tej bardzo ważnej pozycji jest Steve Porcaro.
Steve Porcaro „The Very Day” - okładka płyty
Fot. okładka płyty

Spis treści:

    Dla wszystkich, którzy nie wgryzają się struktury nawet popularnych zespołów, Steve Porcaro trudno się kojarzy z czymkolwiek. W rzeczywistości jest o czym wspomnieć. Ten amerykański kompozytor, klawiszowiec i wokalista był współzałożycielem znanej grupy Toto. Nota bene braci Porcaro było aż trzech: Jeff, Mike i właśnie Steve. Perkusista, basista i klawiszowiec stanowili przez wiele lat mocny fundament grupy Toto. Wszyscy prezentowali wysoki, profesjonalny poziom gry i podczas wielu nagrań, byli cenionymi muzykami sesyjnymi. Sam Steve Porcaro brał udział w wielu projektach muzycznych takich zespołów jak: Yes, Pink Floyd, Chicago, Earth, Wind & Fire, Steely Dan. Nagrywał również z Paulem Simon’em i Michaelem Jackson’em. To Steve Porcaro jest autorem piosenki „Human Nature” nagranej przez Michaela Jacksona na płycie „Thriller”. Artysta skomponował również największy przebój w karierze grupy Toto, piosenkę „Rosanna”.

    Mamy zatem do czynienia z artystą najwyższych lotów, który jest również autorem muzyki do filmów i seriali telewizyjnych. Najnowsza płyta solowa wpisuje się do kolekcji bardzo ważnych dokonań artystycznych Steve’a Porcaro. Poprzednia płyta autorska tego muzyka, ukazała się w 2016 roku z tytułem „Someday / Somehow”.

    Nie wiadomo od czego zacząć omówienie nowej płyty. Poznajemy wiele kompozycji wysokiej próby. Już pierwsza piosenka „Marylin” wprowadza słuchacza w bogaty świat muzyki. To złożone struktury, gdzie melodię oplata wyszukana harmonia głosów chórku oraz szerokie brzmienie sekcji dętej. Ważne są też zwroty dynamiki i perfekcyjna produkcja nagrania.

    O ile w pierwszych utworach rolę dominującą odgrywają dęciaki i gitary, w miarę rozwoju płyty, coraz bogatsze stają się partie instrumentów klawiszowych. Wspaniałe partie solowe na instrumentach klawiszowych Steve Porcaro demonstruje w nagraniu „Does It Really Matter”. W przygotowanie płyty byli zaangażowani wybitni artyści. Aranżacje dla sekcji dętej stworzył sześciokrotny laureat nagrody Grammy, trębacz Jerry Hey. Na gitarze zagrał Michael Landau, a na instrumentach perkusyjnych Lenny Castro.

    W połowie utworów na płycie wokalistą jest sam Steve Porcaro, a do zaśpiewania kilku pozostałych zaprosił Michaela McDonalda (The Doobie Brothers), Jude’a Cole’a, Gardnera Cole’a i Jasona Scheffa (Chicago). Siłą rzeczy, słuchając płyty można doszukać się odwołań do brzmienia Toto, Chicago czy Earth, Wind & Fire. Jednak Steve Porcaro na pewno nie próbuje skopiować czy odtworzyć elementów stylistyki zespołu Toto. Jeśli już szukać podobieństw, to muzyka na płycie przypomina czasy popu z lat 80-tych, kiedy najlepsi wykonawcy wplatali do lekkich, pogodnych piosenek detale wzięte z rocka, jazzu, funky i rhythm and bluesa. Robi to też bardzo dojrzale na płycie „The Very Day” Steve Porcaro, z ogromną zwinnością i finezją.

    Oprócz już wymienionych, najlepsze nagrania na krążku to: „Miss Jane Sinclair”, „Change”, „Water From The Sky”, „2XLover”, „Saints And Angels”. Sporo jak na cały zbiór 11 nagrań. Takie utwory nie trafiają na listy przebojów, ich wspaniałość docenią bardzo wymagający odbiorcy. Doskonała płyta od pierwszego do ostatniego dźwięku.

    https://radiopoznan.fm/n/uUx3M5