Co ciekawe jego brat Marek również jest rozchwytywanym producentem muzycznym (pomaga m.in. Meli Koteluk), ale to Bartosz ma na koncie przebojowe piosenki i albumy w ilościach niespotykanych pod innym adresem.
Zaczynał od współpracy z jego muzycznym guru Lechem Janerką, ale listy bestsellerów podbił tworząc wyjątkowe tkanki dźwiękowe na solowych płytach Artura Rojka i Brodki, a następnie biorąc udział w tworzeniu najlepiej sprzedających się polskich albumów ostatnich lat, czyli „Małomiasteczkowego” Dawida Podsiadły i „Dziewczyny Pop” Darii Zawiałow.
To on stoi również za hymnem Męskiego Grania „I ciebie też, bardzo”, jedynym nie hip-hopowym utworem, który na Spotify przekroczył prób 100 milionów odsłuchów.
Panie i Panowie, Bartosz Dziedzic!