Kiedy i gdzie "drzwi otwarte" w szkołach?
Ścięcie drzewa, którego resztki widać jeszcze przy ul. Kilińskiego na gnieźnieńskiej starówce, zbulwersowało okolicznych mieszkańców. - Gdzie się teraz obrócić, widać wycięte drzewa! Ktoś sobie samowolnie to drzewo wyciął - komentują.
Samowolkę potwierdza Jerzy Puch, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Gnieźnie. -Drzewo bezprawnie wyciął właściciel kamienicy stojącej obok. Myślał, że drzewo stoi jeszcze na jego działce i zgodnie z prawem może je wyciąć - wyjaśnia dyrektor Puch.
Tymczasem drzewo rosło w pasie drogowym należącym do Skarbu Państwa, w zarządzie należącym miasta Gniezna. Wycinki dokonano bez zgody właściciela.
Teraz naliczana będzie opłata karna, którą oblicza się w zależności od obwodu drzewa. W tym przypadku kara wyniesie ponad 120 tysięcy złotych.
- Musimy podjąć działania przewidziane prawem, bo ludzie mogą stwierdzić, że przeszkadzają im liście i wszystko co związane z drzewami i będą je wycinać - dodaje Jerzy Puch.
W ostatnich dniach, kiedy pojawiły się informacje o ponownym zaostrzeniu prawa do wycinki drzew - codziennie dzwoni do Urzędu Miejskiego w Gnieźnie po kilkanaście osób, które chcą z terenu swoich posesji pozbyć się starych drzew.