Miał pecha, bo gdy wracał z łupem do domu, trafił na patrol
– mówi Krzysztof Socha z gnieźnieńskiej policji.
W nocy policjanci patrolujący ulice Trzemeszna zauważyli mężczyznę, który na ich widok ukrył pod odzieżą jakiś przedmiot. Podczas przeszukania okazało się, że była to marmurowa figurka wyrwana z nagrobka na parafialnym cmentarzu. Osoba opiekująca się grobem wyceniła straty na 18 tysięcy złotych.
Zatrzymany usłyszał już zarzuty kradzieży i zniszczenia mienia. Grozi mu do 8 lat więzienia.