Od początku stycznia nałożyła ponad 200 blokad na koła. To prawie tyle, ile w całym ubiegłym roku. Według komendanta Dariusza Hybsia, to najskuteczniejszy sposób. W kaliskiej straży powstał też zespół ds. wykroczeń, który zajmuje się zakładaniem blokad. - To ma charakter edukacyjny i prewencyjny. Kierowca, który wjeżdża na ulicę i widzi, że inne samochody mają założone blokady, nie zaparkuje w miejscu niedozwolonym. Jeżeli takiego "ostrzeżenia" będzie chciał spróbować, licząc że mu się uda - dodaje.
Założenie blokady na koło nie zawsze musi skończyć się mandatem. Straż daje też pouczenia, ale w przypadku mandatu, ci którzy źle parkują muszą liczyć się ze 100 złotowym wydatkiem. Najwięcej źle zaparkowanych aut jest przy kaliskim szpitalu zespolonym oraz przy ul. Kwiatowej, gdzie znajdują się przychodnie lekarskie. Straż Miejska kupiła dodatkowe urządzenia do blokowania kół. Teraz ma ich 11.
Danuta Synkiewicz/jc/szym