NA ANTENIE: Krolewski wieczor/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

6-latki w szkole? Raczej nie...

Publikacja: 22.08.2013 g.11:30  Aktualizacja: 22.08.2013 g.13:33
Poznań
Mniej niż połowa poznańskich 6-latków od września rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. W oddziałach przedszkolnych wciąż pozostanie ponad 1600 dzieci.
Dzieci - rozpoczęcie roku - Radio Merkury
/ Fot. (Radio Merkury)

Spis treści:

    - Te proporcje mogą się jeszcze odwrócić. Ostateczną weryfikację przyniesie rozpoczęcie roku szkolnego. Wszędzie klasy pierwsze są przygotowane, są dywaniki i zabawki. Jest także przygotowana opieka świetlicowa - zapewnia Irena Anioł z Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania. Żeby dostosować szkoły do wymagań maluchów, Wydział Oświaty wydał w te wakacje prawie milion złotych na remonty. Ostateczną liczbę poznańskich 6-latków, które zaczną w tym roku naukę w szkole podstawowej, poznamy w pierwszym tygodniu września.

    Tylko połowa z ośmiu szkół podstawowych w Gnieźnie jest przygotowana na przyjęcie od września sześciolatków. Nie we wszystkich szkołach pojawią się w pierwszych klasach. W Szkole Podstawowej nr 5 będzie ich tylko siedmioro. Jakie są tam dla nich warunki? - Mamy przygotowane dwie sale, w jednej jest miejsce do zabawy. Każde dziecko będzie miało swoją półkę. Przerwy między zajęciami dla tych dzieci będą w innych godzinach niż te, kiedy przerwę mają pozostali uczniowie - mówi dyrektor szkoły Anna Wójcik-Starczewska. Telesfor Gościniak, Dyrektor Wydziału Oświaty w Urzędzie Miejskim w Gnieźnie, zapewnia, że w kasie miasta znajdą się pieniądze na przystosowanie wszystkich szkół na przyjęcie sześciolatków od roku szkolnego 2014/2015.

    Ponad 120 sześciolatków z Kalisza zasiądzie we wrześniu w szkolnych ławkach. Miasto liczyło, że będzie ich więcej. Szkoły w Kaliszu przygotowują się do uatrakcyjnienia zajęć dla sześciolatków. Służyć temu mają oddane przed wakacjami przyszkolne place zabaw. Jest ich dziewięć. Miły też być zachętą dla rodziców do posyłania swoich dzieci do szkół. Ale w tym roku w szkolnych ławkach zasiądzie o 40 sześciolatków mniej niż przed rokiem. Wiceprezydent Kalisza Dariusz Grodziński uważa, że to wina informacyjnego zamieszania. - Liczyliśmy na więcej, ale są to decyzje podejmowane przez rodziców. My nie mamy problemów z miejscami w przedszkolach, więc nas to nie martwi - mów Grodziński. W tym roku szkoły nie kupowały żadnych dodatkowych pomocy szkolnych dla sześciolatków, bo zostały wyposażone już w ubiegłym roku.

    Kampania informacyjna, drzwi otwarte, spotkania z rodzicami - tak samorząd Konina zachęcał do posłania sześciolatków do szkoły. Jak dotąd z tej propozycji skorzystali rodzice ponad 60 dzieci. W konińskim magistracie mają nadzieję, że do 1 września ta liczba się zwiększy. Czy to uzasadniony optymizm? Wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli przybędzie chętnych, to będzie ich niewielu.

    Gdyby wszyscy rodzice zadecydowali o posłaniu swoich dzieci do podstawówek, pojawiło  by się w tych szkołach ponad 750 nowych uczniów. Biorąc pod uwagę fakt, że trwająca kilka miesięcy kampania informacyjna  przekonała do tego pomysłu rodziców tylko 64 sześciolatków, raczej nie należy się spodziewać ogromnej zmiany. Mimo, że szkoły w Koninie na przyjęcie najmłodszych są  dobrze przygotowane. W placówkach czeka wykwalifikowana kadra, kąciki oraz place zabaw i wyremontowane toalety.

    W Lesznie tylko 56 6-latków za kilkanaście dni rozpocznie naukę w pierwszej klasie. To niecałe 9 procent wszystkich urodzonych w roku 2007 w Lesznie. Jak mówi Lucjan Rosiak z Urzędu Miasta w Lesznie nie uda się stworzyć w żadnej ze szkół podstawowych klasy złożonej z samych 6-latków. W szkołach jest dwóch, trzech czterech 6-latków, będą się więc uczyć z 7-latkami. Podobna sytuacja jest w większości leszczyńskich gmin.

    https://radiopoznan.fm/n/