Posłanka oczekiwała wyjaśnień co do sytuacji osób, których domy znajdują się na działce sprzedanej przez kościół deweloperowi. W Popołudniowej rozmowie Radia Poznań przebieg spotkania opisała jako "absurdalny".
Pan prezydent głównie krzyczał na temat tego, że nie potrafimy się umówić, co biorąc pod uwagę, że mieszkańcy Osiedla Maltańskiego próbują zrobić od dwóch lat bez efektów, pokazuje tylko i wyłącznie, że pan prezydent, który jest z Koalicji Obywatelskiej, obywatelską ma tylko w nazwie. Pan prezydent nawet nie spojrzał na mieszkańców osiedla
- zauważa Marcelina Zawisza.
Posłanka w ramach interwencji domaga się przedstawienia miejskich dokumentów związanych z osiedlem nad Jeziorem Maltańskim. Do ponownego spotkania z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem ma dojść na początku kwietnia.
Jak zaznaczył na antenie Radia Poznań Adam Jura-Czarnecki z partii Razem, miasto może wywierać wpływ na inwestora, który żeby zrealizować swoje plany będzie musiał wnioskować o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Według niego, urząd powinien systemowo pomóc mieszkańcom, a nie odsyłać ich do kolejki po mieszkanie socjalne.
Sprawę skieruje do prokuratury i marszałka Sejmu. Jacek Jaśkowiak w mediach społecznościowych odniósł się do dzisiejszej interwencji poselskiej Marceliny Zawiszy.
Prawo do kontroli poselskiej nie oznacza prawa do wtargnięcia w każdym momencie, bez uzgodnień do gabinetu prezydenta
– napisał Jacek Jaśkowiak. Prezydent miasta wskazał, że to miejsce, gdzie podpisuje ważne dokumenty czy odbywa spotkania. Według niego, posłanka Zawisza nadużyła swoich uprawnień.