Sytuacja się poprawia - poinformowała nas wieczorem rzeczniczka ENEI Operator Ewa Katulska. Nie działało jeszcze około stu stacji, w okolicach Chodzieży - 60 i 15 w szamotulskiem. Ekipy remontowe ENEI pracowały do późna, awarie usuwało 70 osób. Będą naprawiać do skutku. Trudno powiedzieć, ile osób nie miało bądź nie ma jeszcze prądu, bo czasem do jednej stacji jest podłączony jeden blok, a niekiedy całe ulice.
W Wielkopolsce spadły w niedzielę dziesiątki litrów wody na metr kwadratowy. Silnie lało między innymi w okolicach Krzyża Wielkopolskiego. W Poznaniu opady były słabsze - około 10 litrów na metr. Ale np. w przejściu podziemnym pod dworcem głównym PKP wybiły studzienki kanalizacyjne i utworzyły spore kałuże.