Burmistrz Anna Tomicka przez cały dzień nie znalazła czasu na rozmowę w tej sprawie. Przez sekretarkę odesłała do oświadczenia i fragmentu z posiedzenia kolegium redakcyjnego, w którym jest mowa, ale o Zeszytach Swarzędzkich numer trzy. Zdaniem autora artykułu i redaktora naczelnego rocznika Arkadiusza Małyszki jest to wprowadzenie czytelnika w błąd. - Protokół, na który powołuje się pani burmistrz dotyczy roku 2011 i numeru 3. Artykuł o Swarzędzkich Fabrykach Mebli miał być w numerze 4 - wyjaśnia.
Burmistrz Tomicka zaprzecza sugestiom, jakoby wycofanie tekstu o działaniach SB było motywowane politycznie. Jednocześnie ujawnia, że cześć kolegium redakcyjnego nie chciała również innego opracowania, tym razem o stanie wojennym w tej podpoznańskiej gminie. Motywowano to dobrem jeszcze żyjących i działających współobywateli.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy swarzędzki przypadek wprost nawało cenzurą i nieprawną ingerencją wydawcy w niezależność redakcji.
Po zamieszaniu wokół kontrowersyjnego tekstu, artykuł umieszczono na stronach Swarzędza razem z oświadczeniem burmistrz Anny Tomickiej.