Motocyklem do Katynia i Smoleńska
Cisza oczywiście może być rozumiana przez każdego nieco inaczej. Jedni śpią w centrum miasta przy oknie otwartym na ruchliwą ulicę. Innym będzie przeszkadzać nocna kąpiel sąsiada.
Hałas miejski może zakłócić nocny odpoczynek w mieście: głośna muzyka z pubów, dyskoteka, koncert dla kilkudziesięciu tysięcy fanów czy radosne okrzyki niezbyt trzeźwych turystów.
Jak pogodzić prawa mieszkańców z interesem miasta? Gdzie organizować wieczorne koncerty dla tysięcy ludzi albo festiwale, które generują hałas?
Czy wzorem np. ostatnich postulatów władz Gdańska zezwalać na tworzenie stref, gdzie cisza nocna nie będzie obowiązywać? Czy może wprost przeciwnie - bezwzględnie wymagać by centra miasta kładły się spać po 22.00?