NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy nocą jest cicho?

Publikacja: 06.08.2010 g.11:33  Aktualizacja: 07.08.2010 g.12:20
Poznań
Tak zwana cisza nocna obowiązuje od 22.00 do szóstej rano - według przepisów prawa w tych godzinach nie wolno zakłócać w żaden sposób prawa do snu i wypoczynku. A zakłócenie jej traktowane jest jako wykroczenie.
Piękny Poznań - Stare Miasto nocą - Archiwum
/ Fot. (Archiwum)

Spis treści:

    Cisza oczywiście może być rozumiana przez każdego nieco inaczej. Jedni śpią w centrum miasta przy oknie otwartym na ruchliwą ulicę. Innym będzie przeszkadzać nocna kąpiel sąsiada.

    Hałas miejski może zakłócić nocny odpoczynek w mieście: głośna muzyka z pubów, dyskoteka, koncert dla kilkudziesięciu tysięcy fanów czy radosne okrzyki niezbyt trzeźwych turystów.

    Jak pogodzić prawa mieszkańców z interesem miasta? Gdzie organizować wieczorne koncerty dla tysięcy ludzi albo festiwale, które generują hałas?

    Czy wzorem np. ostatnich postulatów władz Gdańska zezwalać na tworzenie stref, gdzie cisza nocna nie będzie obowiązywać? Czy może wprost przeciwnie - bezwzględnie wymagać by centra miasta kładły się spać po 22.00?


    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 12
    cz'ytacz 13.08.2010 godz. 13:43
    Oczywiście to co napisałem poniżej nie tyczyło okresu "ochronnego"między godz 22 a 6 rano.
    cz'ytacz 13.08.2010 godz. 13:18
    Dla poniżej.W pojedynkę to trudno sobie poradzić,z kilkoma "zrzeszonymi"lokatorami tego samego domu--NIESTETY!.U mnie w pokojach 5-6m grali w piłkę rodzice z synami i najpewniej cichym aplauzie pobożnej babci .Wieżcie mi że tu nawet bozia nie pomoże,zwłaszcza kiedy bachory "dobrze się uczą",babcia "jest pobożna",a rodzice podczepili się pod wszystko co daje im nietykalność.Nie napiszę gdzie i co,bo tak często bywa ,"że tam w", obok szumowin są ludzie o nienagannych postawach i dobrych charakterach.
    Piotr 12.08.2010 godz. 20:58
    Mam pytanie czy ktoś z was miał podobną sytuację? Jak skutecznie zlikwidowac melinę pijacką???
    Piotr 12.08.2010 godz. 20:52
    Cicho? To zależy gdzie... U mnie za ścianą odbywają się beztroskie imprezy w mieszkaniu, które zmieniono w melinę pijacką! KOSZMAR!!! Nikomu nie życzę czegoś podobnego. W tym roku "impreza" trwała 4 miesiące, 24 godziny na dobę! Wielokrotnie przebywało w tym miejscu ośmiu "zawodników". Mieszkanie zadłużone... Interwencje policji o różnych godzinach nocnych nie dają nic. Spisują i odjeżdżają a ekipa nadal bawi się doskonale... A wielokrotnie odgraża się po odjeździe policji... Zupełnie nie rozumiem działań policji???? Ja, gdy popełnię jakieś wykroczenie drogowe płacę mandat... A takie penerstwo ma przyzwolenie na wszystko????
    A do tego jeszcze ta mierna, zasiedziała od komuny administracja... Były pisma od lokatorów a ich działania(pozorne) trwają już 2 lata.... Ciekawostką w tym wszystkim jest fakt, że nikt z tych chlejących nie pracuje a stac ich na takie "wakacje"?
    Przemek 07.08.2010 godz. 18:51
    Ja też jestem mieszkańcem ścisłego centrum. Rozumiem, że trudno o 22 przegonić ludzi bo ja chcę spać. Rozumiem, że są tu organizowane koncerty, imprezy itd. Ale to, co najbardziej przeszkadza, to nie imprezy masowe, tylko azjatycki zwyczaj wystawiania głośników na zewnątrz pub-u i puszczanie muzyki na "full". Nie, nie o 23 czy o 23.30 ale o 3 - 4 nad ranem.

    @ab cd: ja się bardzo chętnie z centrum wyprowadzę, pożyczysz mi na to kasę (bez żądania zwrotu)? A poza tym ja do pracy chodzę na 7. I nie jestem emerytem.
    Małgorzata 06.08.2010 godz. 17:11
    ab cd
    Twoja odpowiedź mówi mi jedno: jesteśmy z dwóch innych światów. Jeżeli myślisz, że starzy ludzie mogą się przeprowadzić to nie znasz realiów naszego kraju. Korzystaj z młodości, wszystkiego dobrego.
    cz'ytacz 06.08.2010 godz. 15:10
    Nie rozumiem tego że hałasuje się w centrum miasta i do tego w środku nocy.Rozważając ten dylemat,należy zadać pytanie,Czy między 22 a 6,imprezowicze muszą nawzajem przekrzykiwać się?Albo:;muszą puszaczać głośniej muzykę,gdyż ich słuch o tej porze jest przytępiony ?Myślę że ten temat ma ,bardziej podłoże psychologiczne dla tych którzy hałasują,lub zakłucają ciszę nocną.I jednym z czynników-powodów np dla młodych,jest chęć zaistnienia i zwrócenia na siebie uwagi,zwłaszcza wtedy gdy ów nie czuje na sobie presji np stróżów prawa,którzy mogliby w tym przeszkodzić i nałożyć konsekwencje...A i jeżeli nic nie przytrafiło się anonimowym imprezowiczo-hałasowiczom,to opowiadają i chwalą się między sobą,ile to czadu udało się im wydobyć,przy obudzonych bezsilnych złych lub wystraszonych mieszkańcach kamienic,przy których zaserwowali im taką drakę...
    ab cd 06.08.2010 godz. 13:30
    Małgorzato - nieporozumieniem jest, aby szpital był w centrum miasta... gdyż sama lokalizacja nie sprzyja ciszy..
    Ludzie starsi, owszem, ale to ludzue starsi są na emeryturze i nie muszą wcześnie rano wstawać, a nieprzespaną noc mogą odespać sobie w dzień.
    Dzieciom zazwyczaj hałas przeszkadza najminiej (przynajmniej tym starszym, niż 2-3 lata).

    Właśnie osoby starsze są najgłośniejsze w narzekaniu i najskuteczniejsze w interweniowaniu na policji lub w straży miejskiej. I z całym szacunkiem dla tych osób centrum miasta musi tętnić życiem, nie może stać się sypialnią, gdzie o 22:00 będą zamykane knajpki i gaszone światło.

    Poza tym wiele osób, zwłaszcza studentów chwali sobie stancje w pobliżu Starego Rynku - właśnie ze względu na bliskość knajpek i tego całego życia nocnego.

    Wiem, że to może bardzo śmiałe podejście dla niektórych, ale nikt nie jest na siłę przywiązany do miejsca zamieszkania i można je zmienić - przeprowadzić się w miejsce najbardziej odpowiadające. Wiele osób tak robi, wyprowadza się z bloku za miasto, a inni od rodziców z willi wyprowadzają się do centrum miasta.
    Piotr 06.08.2010 godz. 13:23
    Pytanie, czy głośna muzyka dochodząca z pubu pomaga w tym "świętowaniu" weekendu? Bo ja jako mieszkaniec ścisłego centrum idę do ogródka, żeby wpić sobie kufel złocistego napoju, a nie przekrzykiwać się z jeszcze głośniejszą muzyką dobiegającą z głośników.
    Koncert nawet w centrum może być tak przygotowany, żeby pieścił zmysły swoim pięknem, a nie porażał" ilością decybeli dobiegających z głośnika. To nie ilość decybeli decyduje o jakości wydarzenia.
    Cisza nocna powinna być i to w takich godzinach jakich jest obecnie. Ja nie będę zmieniał swojego życia i dostosowywał do czasu pracy okolicznych pubów. Mam prawo iść do pracy w sobotę o 8 rano i wyspać się do tego czasu.
    Jarek 06.08.2010 godz. 13:21
    Negatywnym przykładem walki z hałasem jest Piła. Pilskie lotnisko wojskowe zostało zlikwidowane bo ludzie skarżyli się na hasła. Przez to niestety rozwój miasta stanął w miejscu, duża liczba wojskowych dawała choćby miejsca pracy. Teraz nawet gdy nad Piłą latają tylko szybowce, paralotnie i małe samoloty to i tak ludzie narzekają na hałas, co jest przesadą bo hałas jest znikomy. W samym mieście na "wyspie" również nie ma żadnych imprez ponieważ ludziom przeszkadza hałas. Po Pile niestety widać, że nie można "do bólu" walczyć z hałasem, bo przyniesie to efekt odwrotny.
    Małgorzata 06.08.2010 godz. 13:03
    W dyskusji nie wspomniano zupełnie o ludziach chorych w szpitalach i mieszkaniach, o ludziach starszych i małych dzieciach. To są mniejszości o które nikt się nie troszczy. A niewinne wypicie piwa z kolegą niestety przeradza się w nocne wrzaski. Szczególnie gdy latem wszyscy USIŁUJEMY spać przy otwartych oknach. A może wyznaczyć granicę hałasu emitowanego na otwartej przestrzeni.Przecież nie może tak być żeby imprezę na torze samochodowym słyszało pół miasta.
    ab cd 06.08.2010 godz. 12:40
    Od jakiegoś czasu zmienia się rytm życia ludzi, do pracy chodzimy już nie na 6:00, czy 7 rano, ale coraz częściej na godz. 8:00 czy 9:00 albo i później, a co za tym idzie - później wracam do domu i później chodzimy spać.

    Cisza nocna powinna się zaczynać o godzinie 24:00 a kończyć o 8:00 (ewentualnie o 7:00).

    A w piątki i soboty w centrum miasta cisza nocna powinna zaczynać się jeszcze później.

    Przy okazji w piątki i soboty dzienna komunikacja miejska mogła by też kursować do 1 lub 2 w noc (albo i całą noc) - po prostu to są godziny życia miasta.