Główny organizator, Stowarzyszenie Czysta Nekla chce wypracować mechanizmy dialogu na temat ważnych dla gminy spraw. Bodźcem jest niedawne referendum gminne w sprawie kupna przez gminę pałacu: „To referendum [przekroczony próg ważności – przyp. RED] pokazało, ile energii jest w społeczeństwie i warto, aby władza wykorzystała ją w ważnych dla gminy sprawach. Taką najbliższą sprawą może być zagospodarowanie pałacu i parku” - tłumaczy Hanna Mamzer z Czystej Nekli i ubolewa, że władze na debatę nie przyszły: „Jest nam bardzo przykro, że nas pan burmistrz tak potraktował” – powiedziała nam Mamzer.
Podczas debaty w sali padały krytyczne głosy pod adresem burmistrza, np., że „to jest brak odpowiedzialności”. Niektórzy go bronili mówiąc, że „przecież nie wiemy, dlaczego nie przyszedł; może nie mógł”. Burmistrz Nekli Karol Balicki mailem uprzedził organizatorów, że nie weźmie udziału w spotkaniu, nie podając jednak żadnych powodów.
Już po debacie na pytanie naszego reportera Rafała Regulskiego odpowiedział smsem, w którym czytamy: „Nie podzielam w żadnym aspekcie prezentowanych przez stowarzyszenie Czysta Nekla teorii. Władze gminy od lat owocnie współpracują z organizacjami i mieszkańcami. Działalność wymienionego stowarzyszenia oraz grupki mieszkańców odbieram jako opozycyjną i przygotowywanie się do przyszłorocznych wyborów samorządowych. Nie zamierzam tych działań firmować swoją osobą”.
"Bzdura" - komentuje słowa burmistrza Czysta Nekla. Stowarzyszenie Czysta Nekla od dawna torpeduje inwestorów, którzy - jej zdaniem – mogą być uciążliwi dla mieszkańców i środowiska. Organizuje debaty i spotkania na temat współpracy organizacji obywatelskich z lokalną władzą, przejrzystością działania tejże.