Jak przekazał nam asp. sztab. Maciej Borowski z wolsztyńskiej policji, w nocy na zbiorniku odbywały się próby sprawnościowe harcerzy ZHR z Dolnego Śląska. Po północy licealista ze Świdnicy przepływał jezioro wpław i nagle znalazł się pod wodą.
Policjanci, którzy udali się w rejon jeziora Ośno ustalili, że 15-latek, który był poddany próbie harcerskiej, zniknął pod wodą; miał za zadanie przepłynięcie wpław jeziora i rozpalenie ogniska na drugim brzegu. Obecni podczas tej próby opiekun i ratownik WOPR podjęli czynności ratunkowe, ale nie poradzili sobie sami, wezwali służby
– przekazał PAP asp. sztab. Maciej Borowski.
Niestety nad ranem, przed godz. 5.30, strażacy-nurkowie wyciągnęli na brzeg ciało chłopca. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.
Rzecznik prasowy KW PSP w Poznaniu mł. asp. Martin Halasz przekazał PAP, że na miejscu pracowało łącznie 8 zastępów straży pożarnej. Zadysponowano m.in. Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Kościana, strażaków ze Specjalistycznej Grupy Sonarowej z Poznania, a także jednostkę OSP Wroniawy z bezzałogowymi statkami powietrznymi.
Halasz poinformował, że na terenie pow. wolsztyńskiego odbywa się 11 obozów harcerskich, w których udział bierze 717 harcerzy. Od 27 czerwca br. na terenie tego powiatu odbyło się łącznie 17 obozów, w których udział wzięło 1126 uczestników.
Jak przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak, do dyspozycji prokuratury zatrzymano dwie osoby związane z obozem harcerskim. Jest to dwóch mężczyzn w wieku 19 i 21 lat: dowódca drużyny harcerskiej, do której należał 15-latek, oraz ratownik wodny.
Jak poinformowała jedna z prywatnych telewizji, obaj usłyszeli zarzuty narażenia człowieka na niebezpieczeństwo i nieumyślnego spowodowania śmierci.
Wobec dowódcy drużyny zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. 21-latek nie może kontaktować się z osobami z obozu, zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe i dozór policji.
Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Z kolei ratownik wodny po złożeniu obszernych wyjaśnień został zwolniony do domu.
Według naszych informacji, kontrolę wszczyna także Wielkopolski Kurator Oświaty.
Po utonięciu 15-letniego harcerza Kuratorium Oświaty w Poznaniu rozpoczyna kontrolę obozu.
Przedstawiciele Kuratorium Oświaty w Poznaniu udali się na kontrolę wypoczynku i obecnie trwają czynności wyjaśniające
- przekazała Radiu Poznań Małgorzata Nowek z Kuratorium Oświaty w Poznaniu.
Na miejsce pojechało też czterech psychologów z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Mają wspierać dzieci, które są uczestnikami tego wyjazdu. Według naszych informacji, organizator obozu, czyli ZHR Okręg Dolnośląski zgłosił wcześniej wypoczynek do Kuratorium Oświaty.
Ceremonia pogrzebowa 15-letniego harcerza jest zaplanowana na 27 lipca.
Na terenie Wielkopolski na obozach, koloniach i półkoloniach wypoczywa około stu tysięcy dzieci. Samych obozów harcerskich i to tylko na terenie powiatu wolsztyńskiego odbywa się obecnie 11. Czy zostaną one objęte dodatkowymi kontrolami - tego jeszcze nie wiadomo - mówi kurator Igor Bykowski.
Harcmistrz Jan Garnecki rzecznik Okręgu Dolnośląskiego ZHR poinformował, że obóz pod Wolsztynem zostanie wcześniej zakończony. Na obozie przebywały 74 osoby.
Po utonięciu nastolatka, który w ramach próby sprawnościowej miał przepłynąć jezioro wpław, działania podjęła prokuratura. Zatrzymano dwie osoby, a ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że chłopiec nie był asekurowany z łodzi i nie zachowano podstawowych zasad bezpieczeństwa.