Gniezno pomoże Ukrainie
Teraz za każdy kilometr w pierwszej strefie maksymalnie płacimy 2,50 zł. Taksówkarzowi nie wolno wziąć więcej. Po podwyżce opłata wzrośnie do trzech złotych.
To sam taksówkarz zdecyduje, czy chce podnieść cenę. Zakładając, że ma opłaty maksymalne, po zmianach za kurs z poznańskiego Łazarza na Stary Rynek zapłacimy około 20 złotych, czyli mniej więcej 3 złote więcej niż obecnie. W górę pójdzie też opłata za "trzaśnięcie drzwiami" i postój. Po podwyżkach za jazdą taksówką w Poznaniu zapłacimy tyle ile w Warszawie. Ale nie będzie to najdroższe miasto w Polsce, bo liderem jest Łódź.