NA ANTENIE: REIN ME IN/SAM FENDER, OLIVIA DEAN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dzieci oglądają zdjęcia zabitych

Publikacja: 07.03.2014 g.15:53  Aktualizacja: 07.03.2014 g.16:00
Poznań
Mieszkańcy Gniezna mają wątpliwości co do miejsca, gdzie zorganizowano wystawę o żołnierzach wyklętych. Plansze z drastycznymi zdjęciami zastrzelonych partyzantów umieszczono w holu Miejskiego Ośrodka Kultury, gdzie codziennie przechodzą na zajęcia małe dzieci.
wystawa o wyklętych w gnieźnie
/ Fot.

Spis treści:

    Na wystawie prezentowane są zdjęcia z archiwów Urzędu Bezpieczeństwa, na których pokazano ciała żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego tuż po ich zabiciu. Widać twarze z dziurami po kulach, krwawe plamy na ubraniach. Na jednym siedmiu zastrzelonych partyzantów ułożono na siedząco przy drzwiach stodoły.

    - To zdecydowanie nie są widoki dla przypadkowych widzów jakimi są małe dzieci - uważają starsi widzowie. Ludzie uważają, że zdjęcia są makabryczne. Żadna przemoc nie może na człowieku robić dobrego wrażenia - mówią.

    Paweł Kamiński, organizator wystawy z Klubu Gazety Polskiej, nie widzi kontrowersji w miejscu pokazywania zdjęć. "Tam jest prawda historyczna. Takie mocne impulsy one działają najlepiej na wyobraźnię. - Nie widzę w tym nic złego. Jeśli takie dziecko spotka się bezpośrednio z wystawą, to ono spyta potem rodzica czy nauczyciela dlaczego tak się działo - mówi.

    Wystawa początkowo w Gnieźnie miała być prezentowana do 10 marca, jednak organizatorzy postanowili ją zamknąć trzy dni wcześniej, czyli w piątek wieczorem. Zaprzeczają aby powodem były kontrowersje wokół drastycznych zdjęć. 

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    maja 07.03.2014 godz. 23:20
    Panie Tadku
    Ma pan rację.
    Tym organizatorem powinien zająć się psychiatra !
    Jeżeli Paweł Kamiński nie widzi w tym nic złego ,
    to może porozmawia ze starszymi Poznaniakami
    w co BAWIŁY SIĘ DZIECI po obejrzeniu publicznej egzekucji (1946 r.)
    Arthura Greisera na poznańskiej Cytadeli.
    To też była PRAWDA historyczna .
    .
    Tadek 07.03.2014 godz. 22:42
    Panie w-island.
    Trzymajmy się faktów.
    Ten facet - organizator - nawijał (bardziej bredził) o swoim małym dziecku.
    Młodzież, to chyba od 13tu, 14tu, albo wiecęj lat chyba
    w-island 07.03.2014 godz. 21:30
    Mnie to nie razi. Włączając tv można natknąć się na prawdziwie przerażające obrazy robiące sieczke z młodych umysłów. Chore reklamy, filmy, bajki, gry. To jest porażające! Te zdjęcia to historyczne fakty,o których trzeba wiedzieć, nie zawsze oceniać.
    W Oświęcimiu jest wiele bardziej przerażających ekspozycji,a nikt młodzieży nie zatrzymuje.
    Szkoda, ze Merkury idzie śladem miernej Wybiórczej i innych żenujących mediów Arona Szechtera.
    Tadek 07.03.2014 godz. 21:18
    Ta dzisiejsza, wypowiedź tego organizatora, powinna poruszyć kręgi psychiatrów, psychologów i chyba jakieś organizacje zajmujące się prawami dzieci i ich prawidłowym rozwojem.
    Trzeba bowiem mieć nieźle zrytą psychikę, aby brać na taką wystawę swoje, małe dziecko i pokazywać mu taką makabrę.
    Ale z drugiej strony nie ma się czemu dziwić.
    Wielbicielami i apologetami Wyklętych, są fanatyczni zazwyczaj Katopolacy.
    Czytelnicy Gazety Polskiej, Dziennika, słuchacze Radyja, wyznawcy Trwam, ONR, Kibole, MW, Krew i Honor, i całe mnóśtwo Katooszołomów.
    Ludzi od dzieciństwa także KARMIONYCH makabrą przez swoich z kolei rodziców.
    Bo czymże innym jest prowadzanie maluchów do kościołów wypełnionych przerażającymi wizerunkami lub rzeźbami dręczonych ludzi, jak nie karmieniem makabrą?
    Czymże jest nakazywanie maluchom klękania przed wizerunkiem potwornie udręczonego, przybitego do krzyża człowieka, z pokrwawioną twarzą, dziurawym bokiem i okropną koroną na głowie?
    Z tego powodu nikogo myślącego nie powinien i najpewniej nie dziwi fakt, że najwięksi zbrodniarze, mordercy, psychopaci, zboczeńcy, seryjni zabójcy itp, itd, to ludzie BARDZO RELIGIJNI.
    I to niezależnie od wyznania.
    Choć PRYM niewątpliwie wiodą tu chrześcijanie, a zwłaszcza katolicy.
    A na tego gościa ktoś powinien donieść do prokuratury.