"Placówka jak dotąd bezskutecznie poszukuje dwóch takich lekarzy" - mówi dyrektor szpitala Marek Czaplicki.
Rozmowy z ewentualnymi kandydatami się odbywają, ale nie ma chętnych do podjęcia się tego zadania. Stawki dla psychiatrów tej specjalności po za szpitalnictwem są wyższe i one nie nakłaniają osób do pracy w szpitalach. Specjalistów leczenia dzieci i młodzieży jest bardzo mało w Wielkopolsce - tylko 42 lub 43 i nie są chętni do pracy w szpitalnictwie
- mówi Marek Czaplicki.
W wojewódzkim szpitalu "Dziekanka" na oddziale leczenia dzieci i młodzieży są 32 łóżka. Oddział jest ciągle wypełniony pacjentami, często z najcięższymi przypadkami np po próbach samobójczych.
NFZ ogłosił już drugi konkurs dla innych szpitali w Wielkopolsce na prowadzenie tego oddziału. Na pierwszy nie zgłosiła się żadna placówka. Podobny oddział w naszym regionie działa jeszcze w poznańskim szpitalu klinicznym im. Karola Jonschera.