NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Flyboard uziemiony przez złodzieja?

Publikacja: 04.05.2012 g.16:04  Aktualizacja: 07.05.2012 g.11:10
Poznań
Mieli się unosić nad wodą Jeziora Maltańskiego w Poznaniu, ale nie będą - odwołano piątkowe pokazy flyboardu, po tym jak zniknął samochód z potrzebnym sprzętem.
flyboard - www.fly-board.pl
/ Fot. www.fly-board.pl

Spis treści:

    Flyboard to urządzenie wymyślone przez Franka Zapatę. Mistrz świata w skuterach wodnych zaprojektował system, który pozwala flyboardziście unosić się nawet kilkanaście metrów nad lustrem jeziora - dzięki dyszom  wyrzucającym pod ciśnieniem strumień wody. Pierwsze takie pokazy w Polsce odbyły się w Sopocie, Poznań miał być drugi, kolejny Wrocław.

    Organizatorzy poznańskich pokazów zapowiedzieli, że odbędą się 15 maja, wtedy nad poznańską Maltą ma zacząć działać baza flyboardu. Spróbować będzie mógł każdy - 20 minut tej atrakcji ma kosztować 150 złotych.

    Poznańska policja nie dostała jednak sygnału o kradzieży. Jak powiedział nam rzecznik prasowy Andrzej Borowiak, policjanci pojechali do hotelu, ale Francuzów już tam nie było. Według nieoficjalnych informacji, wyjechali w nocy, po "ostrej" rozmowie z organizatorami pokazu. Ci ostatni, nie odbierają telefonu.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    darek 05.05.2012 godz. 13:22
    Nikt im nie ukradł samochodu, na innych portalach jest wyjasnione ze to wałek ludzi z Francji. Wyjechali bez słowa wyjasnienia i nie ma z nimi kontaktu .
    przeciętny czytelnik 04.05.2012 godz. 23:21
    Dziękuję za poprawienie błędów :)

    Możecie za bardzo w to nie wierzyć, ale my naprawdę czytamy to, co piszecie!
    przeciętny czytelnik 04.05.2012 godz. 16:34
    Jak można w jednym, krótkim artykule popełnić tyle błędów? 'samochód ZE potrzebnym sprzętem', 'Mistrza świata', 'Poznań miała'.

    Poza tym błędy zupełnie innej natury. Flyboardzista w rzeczywistości lata, a nie tylko wygląda jakby to robił!

    Ludzie ogarnijcie się! Brak funduszy na korektora? Taki poziom żenuje czytelnika!