Chorzy najpierw muszą poczekać w długiej kolejce. Kiedy w końcu dostaną się do gabinetu lekarza rodzinnego okazuje się, że nie ma co liczyć na antybiotyk. "Niechętnie je wypisujemy bo na antybiotyki można się łatwo uodpornić. Wtedy jeżeli dojdzie do powikłań np. zapalenia płuc nie mamy czym leczyć" - tłumaczy doktor Bożena Janicka.
Lekarze zakatarzonym pacjentom zalecają leki przeciwzapalne oraz miód, cytrynę i czosnek. Radzą także aby położyć się do łóżka. Po 3-4 dniach leżenia w domu jeśli gorączka nie ustąpi i pojawi się np suchy, męczący kaszel trzeba znowu pójść do lekarza i sprawdzić czy nie doszło do powikłań pogrypowych. Dopiero w takim przypadku wypiszą nam antybiotyk.