Szef wielkopolskich struktur PSL szacował też, że połowa warzyw i owoców, które do pory trafiały z Unii Europejskiej do Rosji, została wyprodukowana w Polsce i Niemczech. Andrzej Grzyb uważa, że pieniądze na rekompensatę strat będą pochodzić z budżetu na nadzwyczajne zdarzenia. "Ale to jest tylko 400 mln euro" - mówi.
Według Andrzeja Grzyba we wrześniu będzie wiadomo jakie straty poniesie Unia na rosyjskim embargu oraz jakie pieniądze przeznaczy na rekompensaty dla rolników, sadowników i plantatorów.