NA ANTENIE: Klasyka poranna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Hiszpanka - zmarnowana szansa?

Publikacja: 30.01.2015 g.12:20  Aktualizacja: 30.01.2015 g.14:43
Poznań
Od tygodnia można oglądać w kinach "Hiszpankę". Film, na który bardzo czekaliśmy i który otrzymuje skrajnie różne oceny.
hiszpanka plakat - mat. prasowe
/ Fot. (mat. prasowe)

Spis treści:

    To pierwszy film fabularny o Powstaniu Wielkopolskim, który historię tego zrywu miał wyciągnąć z cienia. Reżyserował go nie-Wielkopolanin - czy zrozumiał naszą duszę? Film wzbudza skrajne emocje. Samorząd województwa wielkopolskiego dał na jego produkcję 6 milionów złotych. Drugie tyle dodał Polski Instytut Sztuki Filmowej. Resztę dołożyli producenci i sponsorzy. Czy to są dobrze wydane pieniądze?

    Hiszpanka jest reklamowana jako film o Powstaniu Wielkopolskim, chociaż nie do końca opowiada o prawdziwych wydarzeniach. Marszałek województwa Marek Woźniak, któremu bardzo zależało na tym filmie, wie, że nie wszystkim się on spodoba. Czy "Hiszpanka" to film o Powstaniu Wielkopolskim? Czy spełnia zadanie także edukacyjne? Marszałek Marek Woźniak mówi, że film trzeba obejrzeć z dystansem - także do własnej historii.

    Jak rozumieć Hiszpankę? Rozczaruje się ten widz, który uwierzy, że to film o powstaniu, jego bohaterach, który liczy, ze zobaczy przygotowania do powstania, jakieś sceny batalistyczne. To nie jest klasyczny film historyczny. Hiszpanka to opowieść o spirytystach, którzy chcą uratować Ignacego Jana Paderewskiego przed groźnym medium, wynajętym przez Prusaków. Ale to także obraz zawierający aluzje do Polaków, patriotyzmu i naszych codziennych postaw.

    Kwestie dotyczące patriotyzmu mogą wywoływać mieszane uczucia niektórych widzów. W kluczowej, dramatycznej scenie filmu Jan Peszek grający przedsiębiorcę Tytusa Ceglarskiego mówi, że woli by patriotyzm kojarzył mu się z truskawkami ze śmietaną, a nie z przelaną krwią. Zapytaliśmy Jana Peszka, czy to porównanie nie będzie mu się śniło po nocach.

    Film obejrzał już Michał Merczyński - poznaniak mieszkający w Warszawie, dyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Według Merczyńskiego w scenariuszu "Hiszpanki" jest wiele wartościowych informacji. Czy to jest film, z którego Polacy nie znający historii powstania dowiedzą się, dlaczego wygraliśmy?

    Historycy zarzucają filmowi, że nie dopracowano szczegółów - np. na Placu Wolności budynki nie stoją na swoich miejscach. Nad Poznaniem lata sterowiec - który w tym okresie nie latał. - To nie jest najważniejsze - uważa Tomasz Kowalski, grający w filmie pułkownika Wiktora Pniewskiego. W finałowej scenie lata nad miastem na zdobytych przez Polaków samolotach.

    Zastanówmy się nad przesłaniem filmu. Wszystkie narodowe zrywy obrosły mitami. Jak dotąd powstańcy wielkopolscy nie doczekali się takiego mitu w Polsce - uważa Łukasz Barczyk, reżyser "Hiszpanki". Jednak film jest reklamowany jako film o Powstaniu Wielkopolskim, wielu spodziewana się klasycznego filmu kostiumowego z elementami batalistycznymi. Wiemy już, że tak nie jest. Historycy zauważają nieścisłości w tym filmie. Jednak poznański historyk Marek Rezler uważa, że do Hiszpanki powinniśmy podchodzić z dystansem.

    Jeśli jednak to nie jest film o Powstaniu Wielkopolskim - to o czym jest "Hiszpanka" i czy spełnia oczekiwania tych, którzy czekali na film historyczny? Czy film jest aluzją także do dzisiejszych czasów? "Hiszpanka" mimo scen pokazującym wybuch Powstania kończy się smutną refleksją. Na świecie ciągle są szaleńcy, którzy chcą mieć wpływ na losy świata.

    Dla wszystkich, którzy nie są zadowoleni z tego, że "Hiszpanka" nie mówi prawdy o powstaniu, mamy dobrą wiadomość. W ubiegłym tygodniu na naszej antenie marszałek Marek Woźniak zapowiedział, że na setną rocznicę powstanie film dokumentalny. "Hiszpankę" w pierwszy weekend obejrzało 16,5 tysiąca widzów w całej Polsce. To bardzo mało. W tym tygodniu zorganizowano specjalne seanse "Hiszpanki" dla uczniów wielkopolskich szkół. Rozmawialiśmy z nimi tuż po seansie - co uczniowie z tego filmu zrozumieli?

    Kto z Państwa widział film i jakie ma wrażenia? A kto jeszcze nie był i czy czuje się zachęcony do obejrzenia?

    https://radiopoznan.fm/n/