NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

J. Wiśniewska: "To wezwanie jest sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawa"

Publikacja: 03.07.2020 g.18:39  Aktualizacja: 03.07.2020 g.19:25 Roman Wawrzyniak
Czy mamy do czynienia z ideologiczną napaścią na Polskę przez UE? Gościem Popołudnia Radia Poznań była europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska. Rozmawiał z nią Roman Wawrzyniak.
Jadwiga wiśniewska - jadwigawisniewska.pl
Fot. jadwigawisniewska.pl

Roman Wawrzyniak: Pani poseł, Unia Europejska, a dokładnie Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia chce poprawek do opinii, w której przywołuje Polskę do porządku - można tak powiedzieć. Oczekuje natychmiastowego odstąpienia od rozpatrzenia inicjatyw obywatelskich: "Stop pedofilii" i "Zatrzymaj aborcję". Jeśli ja dobrze to rozumiem to są obszary nienależące do kompetencji Unii Europejskiej.

Jadwiga Wiśniewska: Oczywiście, że tak. Poza tym, proszę zwrócić uwagę, że to wezwanie jest sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawa. W Polsce to obywatele mają inicjatywę ustawodawczą. Jeżeli zbiorą pod swoją inicjatywą ustawodawczą ponad 100 tys. podpisów, Sejm ma obowiązek ją rozpatrzyć. Tymczasem Parlament Europejski, wyrażając tego rodzaju stanowisko chciałby ograniczyć inicjatywę obywatelską - to jest absolutne kuriozum. Ja to podniosłam na Komisji ds. Kobiet, wskazując aberrację tej sytuacji. Przecież wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby obywatele mieli głos. Obywatele - zarówno pod projektem "Zatrzymać aborcję", jak i "Stop pedofilii" zebrali wymaganą liczbę głosów. Projekty trafiły do Sejmu. Zgodnie z procedurą i regulaminem muszą być rozpatrywane. Tymczasem Parlament Europejski chciałby ingerować w ustawodawstwo krajowe, uzurpując sobie prawo do pouczania parlamentu krajowego - co nam wolno, a czego nie wolno.

Czyli rozumiem, że pani głos nie został wysłuchany? Nawet został zlekceważony?

Dyskusja była o tyle interesująca, że po raz pierwszy na tej komisji wydłużono dopuszczony czas mojej wypowiedzi. Argumenty były wysłuchane w dużym skupieniu. Po tej komisji skierowałam list do przewodniczącej w tej sprawie, żeby jeszcze raz wyartykułować i podkreślić wagę tych argumentów, które podkreślają, że racja jest po naszej stronie. Dzisiaj właśnie odbywało się głosowanie nad poprawkami - zobaczymy, jaki będzie wynik. Nie łudzę się, znając dominację środowisk skrajnie lewicowych tej komisji, żeby moje argumenty zostały przyjęte. Ale przecież zawsze w życiu trzeba reagować.

Stąd też ta rozmowa. Komisja oczekuje od polskiego rządu potępienia gmin, które przyjęły Kartę Praw Rodzin i uznania z drugiej strony orientacji seksualnej za cechę chronioną. Jak to rozumieć?

To jest ingerencja w kwestie będące w kompetencji państw członkowskich, które mają prawo regulować swoją politykę prorodzinną. Kwestie światopoglądowe również leżą w gestii państwa. Niestety UE bardzo mocno skręca na lewo. Jest to konsekwencja tego, że jest zdominowana przez organizacje lewicowo-liberalne. Organizacje liberalne łatwo ulegają tym lewicowym, tej narracji, która dyskryminuje pojęcie rodziny w takim rozumieniu, jak my mamy opisaną w Konstytucji. Proszę zwrócić uwagę, że ci, którzy najgłośniej krzyczą "Konstytucja" chcieliby nakłonić polski rząd do łamania Konstytucji - gdzie małżeństwo jest określone jako związek kobiety i mężczyzny, gdzie opisana jest rodzina, która powinna znajdować się pod szczególną ochroną państwa i wszystko jest tam poukładane. Gdy my chcemy realizować zapisy Konstytucji, to nam przewrotnie zarzuca się łamanie Konstytucji.

Znalazłem tam jeszcze więcej ciekawostek. Powinniśmy jako Polska, jak twierdzą członkowie tej komisji, edukować młodzież według standardów WHO - tych właśnie słynnych. Tymczasem na przykład dzisiaj zawieszony w Poznaniu duży baner przez Fundację Pro Prawo do Życia, informujący właśnie o tych zaleceniach WHO, ostrzegający przed tymi zaleceniami (czyli masturbacja dla czterolatków, zgoda na seks  przez sześciolatków) jest atakowany przez stowarzyszenie gejowskie z Poznania wpisem na Facebooku: "Ten baner nie będzie miał łatwego życia w Poznaniu". Został lekko podarty.

Mamy do czynienia z niezwykle silną propagandą środowiska gejowskiego. Te standardy WHO tak ochoczo popierane przez wiele państw członkowskich - ta sytuacja jest związana z tym, że mało kto je czyta. Te standardy, które opisują, że dziecko czteroletnie powinno znać umiejętność wynikającą z masturbacji, która może przynosić mu relaks. To jest tak głęboka obrzydliwość i tak straszna deprawacja, że w głowie się nie mieści. Jestem przekonana, że ci ludzie, którzy są tak otwarci i tolerancyjni, gdyby mieli świadomość, do przyjęcia jakich standardów dążą środowiska LGBT, to z pewnością odstąpiliby od swoich poglądów. Też proszę zwrócić uwagę, że jednak WHO przyjęło te standardy i bardzo często, z wielką atencją przyjmowane są różne wypowiedzi szefów WHO. Gdy tymczasem to samo gremium przyjęło tak skandaliczne standardy dotyczący edukacji seksualnej. To niebywałe. Ja w swoim wystąpieniu zwróciłam uwagę, że w Polsce od 21 lat jest realizowane wychowanie do życia w rodzinie i uczy się tam młodzież o biologicznych, emocjonalnych i etycznych aspektach seksualności. My jako Polska jesteśmy przykładem dobrej praktyki. Mam dość, gdy w tej komisji poucza się Polskę, mówiąc, że my nie chronimy praw kobiet. A gdy popatrzymy na fakty, choćby na lukę płacową, to Polska jest w ścisłej szóstce państw członkowskich z najniższą luką płacową, rozumianą jako różnicę wynagrodzenia między kobietami a mężczyznami, wykonującymi te same zadania. A w analizie rynku pracy w 33 krajach OECD wskazuje w raporcie, że Polska jest w ścisłej czwórce wśród państw OECD i wskazuje tę lukę na poziomie 5,3. My chcemy iść dalej, składamy teraz regulację, nowelizującą kodeks pracy i włączającą lukę płacową do formy mobbingu. Także my bardzo mocno stoimy po stronie praw kobiet i mierzi mnie to ciągłe pouczanie, ale jest ono konsekwencją tego, że niestety, totalna opozycja przedstawia sytuację w Polsce w fałszywych barwach - stąd to zamieszanie.

Na koniec, jeśli pani poseł pozwoli - jeszcze jedno pytanie. Tych poprawek do projektu w tej komisji, od której zaczęliśmy rozmowę jest ok 105. Czy mamy do czynienia z ideologiczną napaścią na Polskę przez UE? Czy w tym kontekście dzisiejsza propozycja prezydenta Andrzeja Dudy - której celem jest umocnienie rodziny w wychowywaniu dzieci, wszystkie organizacje, które będą chciały działać na terenie szkoły, będą musiały mieć zgodę rodziców - transparentność i wola rodziców najważniejsze - tak mówił dziś Andrzej Duda... Czy to sposób na zatrzymanie tego ideologicznego ataku?

To jest jedna możliwa, sensowna droga, żeby uchronić dzieci przed deprawacją. My uważamy, że UE powinna działać według kompetencji wynikających z traktatu. Tymczasem zawłaszcza kolejne obszary, w tym wychowanie seksualne dzieci. A więc chce tak głęboko ingerować. Propozycja prezydenta Andrzeja Dudy zasługuje na poparcie, dlatego wszystkie ręce na pokład i trzeba pójść do wyborów 12 lipca, by ochronić nasze dzieci, wnuki, przed deprawacją, jak może być wobec nich stosowana.

https://radiopoznan.fm/n/jHXfif
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 07:00 08:00 09:00 10:00 11:00

@TWITTER