Wieczorem przyszli na spotkanie z prezydentem Poznania. W miejscu między innymi jednego z bloków ma przebiegać nowa trasa tramwajowa.
- Jeżeli ja mam wycenione mieszkanie tak, że kawalerki za to nie kupię, to niech mi pan prezydent powie co ja mam robić? - pytała jedna z kobiet. Inna ze łzami w oczach wyszła ze spotkania.
Podkreślała, że mieszka na Naramowicach od urodzenia.
Mieszkańcy wielokrotnie zaznaczali, że nie są przeciwni budowie trasy tramwajowej. Deklarują gotowość do wyprowadzenia się z dotychczasowych mieszkań. Ich zdaniem miejskie wyceny nie pozwalają jednak na zakup nowych. Problemy mają również poznaniacy spłacający kredyt na mieszkanie, które teraz ma zostać wyburzone.
Prezydent Jacek Jaśkowiak mówił, że jest mu przykro. Podkreślał, że przed laty nie zaplanowano przebiegu trasy i nie zagwarantowano miejsca. Zaznaczył, że miejscy urzędnicy robią wszystko, aby mieszkańcy dostali stosowne odszkodowania. W odpowiedzi mieszkańcy pokazywali pisma, które wysłał im urząd. Urzędnicy tłumaczyli, że w tej sprawie będą się toczyły negocjacje, a jeżeli nie dojdzie do porozumienia, to wtedy przejdą do wywłaszczenia.
Pierwszy etap nowej trasy tramwajowej na Naramowice ma być gotowy w 2022 roku.