Rzeźba-drogowskaz stanie w Puszczykowie
Ma to zapewnić lepszą opiekę nad dziećmi zdolnymi. Mówi się o połączeniu kilku podstawówek z przedszkolami czy gimnazjów wiejskich z miejskimi. Razem czy osobno - to pytanie na dziś. Kilka lat temu oświatowi reformatorzy dzielili przecież szkoły, żeby było bezpieczniej, a maluchy nie kontaktowały się ze starszymi uczniami.
Mądrzy ludzie mówią, że razem można zrobić więcej i lepiej. Potwierdzają to także nauczyciele w Ministerstwie edukacji proponując nie tylko połączenie przedszkoli z podstawówkami, ale także wiejskich gimnazjów z liceami w mieście. Co na to uczniowie i co na to rodzice? Czy polska szkoła zniesie kolejną reformę, skoro poprzednia, polegająca na tworzeniu gimnazjów i skróceniu o rok nauki w liceach, jest uznawana za niezbyt udaną?
- W Wielkopolsce zespoły szkół już działają. Zawsze jednak w jednym budynku i w tej samej miejscowości. Połączenie wiejskiego gimnazjum i dobrego liceum w dużym mieście to olbrzymi problem organizacyjny. Kto będzie finansował takie szkoły? Gmina czy powiat? Kto będzie zarządzał? Dziś gimnazja podlegają gminom a licea powiatom. Jak mówią w ministerstwie w takich połączonych szkołach łatwiej będzie dbać o dzieci zdolne. Czy faktycznie?
W samej Wielkopolsce działa około 3 tys. placówek oświatowych. Uczy się pół miliona uczniów. Czy łączenie placówek to krok wstecz? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.