NA ANTENIE: GONE GONE GONE/D. GUETTA, TEDDY SWIMS, TONES AND I
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Kolejna reforma w oświacie? Łączyć?

Publikacja: 09.11.2010 g.11:33  Aktualizacja: 21.11.2010 g.00:21
Poznań
Szkoła potrzebuje spokoju a nie kolejnych reform - mówią nauczyciele proszeni o komentarz do nowych ministerialnych pomysłów. Tym razem ministerstwo chce łączyć przedszkola z podstawówkami a gimnazja z liceami. Czy polska szkoła zniesie kolejną reformę?
Lekcja, dzieci w szkole - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Ma to zapewnić lepszą opiekę nad dziećmi zdolnymi. Mówi się o połączeniu kilku podstawówek z przedszkolami czy gimnazjów wiejskich z miejskimi. Razem czy osobno - to pytanie na dziś. Kilka lat temu oświatowi reformatorzy dzielili przecież szkoły, żeby było bezpieczniej, a maluchy nie kontaktowały się ze starszymi uczniami.

    Mądrzy ludzie mówią, że razem można zrobić więcej i lepiej. Potwierdzają to także nauczyciele w Ministerstwie edukacji proponując nie tylko połączenie przedszkoli z podstawówkami, ale także wiejskich gimnazjów z liceami w mieście. Co na to uczniowie i co na to rodzice? Czy polska szkoła zniesie kolejną reformę, skoro poprzednia, polegająca na tworzeniu gimnazjów i skróceniu o rok nauki w liceach, jest uznawana za niezbyt udaną?

    - W Wielkopolsce zespoły szkół już działają. Zawsze jednak w jednym budynku i w tej samej miejscowości. Połączenie wiejskiego gimnazjum i dobrego liceum w dużym mieście to olbrzymi problem organizacyjny. Kto będzie finansował takie szkoły? Gmina czy powiat? Kto będzie zarządzał? Dziś gimnazja podlegają gminom a licea powiatom. Jak mówią w ministerstwie w takich połączonych szkołach łatwiej będzie dbać o dzieci zdolne. Czy faktycznie?

    W samej Wielkopolsce działa około 3 tys. placówek oświatowych. Uczy się pół miliona uczniów. Czy  łączenie  placówek to krok wstecz? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej. 

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    grodziska pyra 09.11.2010 godz. 18:57
    Niech zaczną budowac szkoły na nowych osiedlach, a nie pseudoreformy wprowadzać! Niemcy budowali szkoły, komuna budowała, a wolna Polska?
    cz'ytacz 09.11.2010 godz. 15:39
    Kiedy ja słyszę w mediach o jedynym środku pesrsfazji na ... ,jakim są tylko postulaty płacowe nauczycieli...To jestem chory i ciśnienie mi się podnosi...A że mam absolutną rację,to przykładem jestem ja z kolei tylko drugi wypowiadający się tutaj(w Publicznym Radiu). Tych pomysłów MEN-u,nie będę oceniał,gdyż jestem opóżniony... w temacie,ale sądzę z własnych wieloletnich obserwacji,że gdyby MEN kazał owym chodzić na rękach po szkole,to by to zrobili.Oczywiście za stosownym wynagrodzeniem...A przykład ten,tj milczenie tu...jest tego potwierdzeniem
    Przemek 09.11.2010 godz. 12:52
    Wprowadzenie gimnazjów było idiotyzmem. W jednej szkole zgromadzono młodzież w najgorszym przedziale wiekowym. Ideą wprowadzenia gimnazjów było właśnie oddzielenie dzieci (klasy 1 - 6) od młodzieży (> 13) aby ci starsi ich nie demoralizowali, a z kolei gimnazjaliści nie byli demoralizowani przez już prawie dorosłych licealistów. W rzeczywistości jak wiadomo gimnazja często łączy się razem.
    Poza tym każe się dziecku zmieniać szkołę i otoczenie raz w wieku 13 lat i za 3 lata znów. Każdorazowo młody człowiek musi sobie "wyrobić pozycję" w nowym środowisku. Często agresją.
    Jest jeszcze kwestia programu nauczania. Pierwszy semestr gimnazjum, to dostosowywanie się uczniów i wyrównywanie poziomu (a więc powtórki), ostatni sem. gimn to przygotowanie do egzaminu. Pierwszy sem. liceum to znów powtórki a ostatni to przygotowanie do matury. W efekcie dwa lata są stracone. Póżniej trzeba 6 latki posyłać.
    Gimnazjum to niewypał. Powinny być 2 stopnie: podstawówka (7 klas) i średnia (liceum, technikum 4 lata lub zawodówka 3 lata)