"Podziel się kurtką - przytul kurtkę"
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyłożył dotychczas 18 mln zł na wykonanie odwiertu badawczego. Okazało się, że woda nadaje się do ogrzewania miasta. Samorząd pozyskał więc dodatkowe 28 mln na kolejny odwiert i budowę ciepłowni. Jednak prace zastopował powiat, odmawiając pozwolenia na budowę.
Przedstawiciele Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Turku analizują otrzymaną odmowę. Uzasadnienie liczy dziesięć stron - mówi prezes przedsiębiorstwa - Mirosław Wypiór.
Wymagają od nas raportu oddziaływania na środowisko, a my nie mamy jeszcze drugiego odwiertu, więc nie wiemy, co tam się będzie działo, wytykają też jakieś niezgodności z planem zagospodarowania przestrzennego
- mówi Mirosław Wypiór.
Pod decyzją podpisał się urzędnik ze starostwa, ale odpowiedzialność spada bezpośrednio na starostę - mówi burmistrz Turku. Romuald Antosik dodaje, że dziwi się, dlaczego związany z partią rządzącą Dariusz Kałużny torpeduje jeden ze sztandarowych rządowych projektów, czyli energię z wód geotermalnych.
Starosta przekreśla dotychczasową dobrą współpracę między miastem a NFOŚiGW, ta decyzja może też zniweczyć projekt ważny w sytuacji kryzysu energetycznego - Przekonuje burmistrz Antosik.
Nic nie wskazywało, że powstaną takie problemy, Moim zdaniem nie dopuściliśmy się żadnego uchybienia, choć druga strona będzie pewnie twierdziła inaczej, bo w uzasadnieniu odmowy stwierdziła - mówiąc w dużym skrócie, że - tam, gdzie są odwierty, nie może powstać ciepłownia geotermalna
- mówi burmistrz.
Ze starostą nie udało nam się skontaktować - załatwiał ważne sprawy w stolicy. Jego rzecznik powiedział nam, że komentarza należy się spodziewać w piątek.
Prezes Wypiór i burmistrz Antosik zgodnie zapowiadają odwołanie się od decyzji starosty.