Księża chcą w ten sposób ograniczyć koszty, bo zimą brakuje pieniędzy na ogrzewanie kościoła. Kotłownia węglowa ma być tańsza niż ciepło z sieci miejskiej. Ma przynieść ok 40-50% oszczędności za ogrzewanie kościoła, a to niemałe pieniądze bo około 15 tys. zł za sezon grzewczy. Jednak bardziej niż niedogrzania na mszach ludzie boją się czegoś innnego.
Nowa kotłownia jest już prawie gotowa do działania i proboszcz odłączył stare ogrzewanie z sieci ciepłowniczej miasta. Pod koniec tygodnia nowa inwestycję jeszcze raz mają skontrolować urzędnicy.