Piknik na asfalcie! Gdzie? Kiedy?
Lampiony leżą na ulicach, chodnikach, skwerach. Niektóre tu i ówdzie zebrano w większe kupki. Większość leży w nieładzie. Rano nie było widać, żeby ktokolwiek sprzątał pozostałości po Nocy Kupały.
Najwięcej pustych lampionów leży na Śródce i Zawadach. Niektóre zawisły na drzewach. Uliczki na Ostrowie Tumskim są wyścielone rozmaitymi śmieciami - sporo tam rozbitych butelek i puszek po piwie. Ruch widać nad Wartą, w centrum wieczornych wydarzeń - tam trwa demontaż płotu, ale nie widać, żeby ktoś sprzątał.
Wszystko jednak wskazuje, że rekord Guinessa został pobity, bo nad Wartą puszczono w niebo 20 tysięcy lampionów. Na razie to wiadomość nieoficjalna, ponieważ rekord musi teraz potwierdzić specjalna komisja Guinnessa. A to może potrwać nawet dwa miesiące. Organizatorzy - czyli Fundacja ARS - proszą wszystkich o przesyłanie filmów i zdjęć z wczorajszego wydarzenia. Fundacja chce przedstawić komisji jak najpełniejszą dokumentację z Nocy Kupały.
Bałagan po piątkowym wydarzeniu ma jeszcze w sobotę uprzątnąć organizator. 'Prosimy wszystkich o zgłaszanie nam miejsc, w których są jeszcze resztki lampionów" - mówi Zuzanna Markiewicz z Fundacji ARS.