Młodzi ludzie nagrywali sceny szkolnym sprzętem między innymi w opuszczonym szpitalu w Miłowodach oraz w Śmiglu. Jak mówiła w Porannym Rozpoznaniu Radia Poznań historyczka Anita Plumińska-Mieloch, fabuła poświęcona jest walkom na Czerniakowie.
Ostatnim dniom powstania, ogromnej tragedii w tej dzielnicy, gdzie wszyscy mieli nadzieję na pomoc z drugiej strony, stąd tytuł filmu "Lewy brzeg". Ta pomoc nadeszła w sposób tak szczątkowy, że nie udało się powstania już uratować
- zaznacza.
Film ma być gotowy na początku przyszłego roku. Obecnie trwa montaż, który po godzinach pracy wykonuje reżyser. Stowarzyszeniu udało się zebrać na produkcję prawie 4 tysiące złotych na portalu zrzutka.pl.
To nie pierwszy historyczny film, w którego tworzenie zaangażowana jest Anita Plumińska-Mieloch. Historyczka otrzymała niedawno medal "Dumni z Powstańców" za projekt poświęcony Tajnej Organizacji Nauczycieli.
Czytaj: "Lewy brzeg": Film i obchody Powstania Warszawskiego 1944