NA ANTENIE: PIERWSZA PLANETA OD SŁOŃCA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Nabiał podrożał, pieczywo nie...

Publikacja: 18.12.2013 g.12:20  Aktualizacja: 18.12.2013 g.12:27
Poznań
Czy w Polsce ceny żywności rosną szybciej niż płace? Przed świętami, gdy kupujemy więcej niż zwykle, wydaje się nam, ze wszystko jest droższe, a podwyżek pensji jakoś nie było. Jak to wygląda od strony producentów, na przykład wędlin, pieczywa czy wyrobów nabiałowych. Dlaczego tak znacząco podrożały sery?
żywność fałszowana, ryba, chleb, pieczywo, jedzenie - WIH Poznań
/ Fot. (WIH Poznań)

Spis treści:

    Główny Urząd Statystyczny sprawdził ceny żywności z października ubiegłego i tego roku. Okazuje się, ze średnio ceny poszły w górę o niecałe dwa procent.

    "Porównując ceny w Unii Europejskiej, Polska należy do tych państw najtańszych. Za jaja, mleko i ser płacimy 63 procent średniej ceny unijnej. Za mięso 55 procent a za pieczywo 58 procent " tak na portalu Bankier.pl wyliczył w lipcu Łukasz Piechowiak. 

    Z tych obliczeń wynika, że nawet żywność w Albanii jest droższa, taniej jest za to w Macedonii. (Albania i Macedonia nie są członkami UE - przyp. red.) A najdrożej za jedzenie zapłacimy w Danii. "Bankier" przyznaje, że chociaż "ceny w Polsce są niższe niż w pozostałych państwach Unii Europejskiej, to jednak nie odczuwamy tego z powodu niskich pensji. Te są na poziomie 44 procent średniej europejskiej". 

    Jak liczby i statystyki przekładają się na rzeczywistość? W ferworze świątecznych zakupów, wydaje się, że wszystko jest drogie. Szczególnie drażnią klientów wysokie ceny nabiału: sera żółtego i mleka. O tegoroczny wzrost cen pieczywa pytaliśmy piekarza Andrzej Gawlickiego z Leszna zapytaliśmy. Piekarz podkreśla, że w jego branży w tym roku podrożały tylko, średnio o 15 % ciasta i torty. Czy w tym roku podrożały mięso i wędliny? - Mieczysław Ossowski, właściciel zakładów wędliniarsko-mięsnych ocenia, że podwyżka wyniosła 5%.

    Producenci twierdzą, że nie podnoszą cen, bo boją się utraty klientów. Ale klienci wiedzą swoje i wielu z nich rezygnuje z kupowania najdroższych produktów np. nabiału. Wszystko na to wskazuje, że wśród produktów żywnościowych najbardziej podrożał właśnie nabiał. Jan Polowczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Śremie ocenia, że masło i sery podrożały najbardziej, nawet o 20%!

    O szersze spojrzenie na tegoroczny zwyżki cen produktów żywnościowych w Polsce poprosiliśmy także Andrzeja Gantnera z Polskiej Federacji Producentów Żywności. Jego zdaniem ceny wzrosły średnio o 3%. Warzywa i owoce są nieco droższe, ale np. kapusta kiszona podrożała aż o 60%. Cukier i oleje są tańsze. Jedna czwarta naszych wydatków to jedzenie, w UE to 12 procent. Co jednak oznacza, że w Polsce żywność jest droga.

    Rzecznika prasowego prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, Artura Satorę zapytaliśmy jak się te ceny żywności mają do naszych wynagrodzeń, czyli do tego ile zarabiamy. Wydajemy na żywność ciągle dużo, prawie jedną czwartą zarobków. Czy więc jest szansa, że to się zmieni? W 2011 - pensje wzrosły o 0,9 %, w 2012 spadły o 0,5 %, w 2013 wzrosły o 2,3 %.

    Średnie wynagrodzenie w październiku 2013 wynosiło 3 834 zł - to tylko liczby, ale istotne bo na nich opierają się wszelkie prognozy ekonomistów i urzędników. Co może nas czekać w przyszłości podsumuje prof. Aleksander Grzelak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, specjalizującego się w makroekonomii, ekonomii rolnej i procesach reprodukcji gospodarki żywnościowej.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    hetman 31.12.2013 godz. 10:04
    POpieram Kasię ! Grunt to czytać skład na etykietach i produkować samemu ile się da. Taniej i zdrowiej !!!
    Cud ekonmomii ? 18.12.2013 godz. 13:09
    W ostatnich latach , bardzo wielu rodaków wyjechało z kraju , najwięcej , prawdopodobnie , mieszka w Wielkiej Brytanii. Na wyspach jest też bardzo wiele sklepów z polską żywnością , produkowaną tam na miejscu ale i przywożoną z kraju.
    I tu pytanie do ekonomistów, jak to się dzieje że znaczna część , wyprodukowanej żywnościu tu u nas w kraju, a sprzedawanej tam na wyspacha jest tańsza tam niż u nas ?
    Monika 18.12.2013 godz. 13:00
    Cały czas mowa o cenach produktów a ...jeśli będziemy nadal krajem w którym wszyscy wiecznie patrzą na cenę nie jakość to będziemy nadal jeść śmieci o które sami się prosimy bo patrzymy jedynie na ceny nie jakość. Pytanie które warto sobie postawić to czy warto się truć za najniższą cenę czy dołożyć kilka złotych więc tutaj zgadzam się z poniższym komentarzem p .Wojtka :)
    Kasia 18.12.2013 godz. 12:58
    Polecam wszystkim Państwu samemu "produkować" żywność. U mnie w domu piecze się chleb, który przez dwa tygodnie pozostaje świeży i jest zdrowy, z razowej i orkiszowej mąki. Dodatkowo raz na 3-4 miesiące kupuje się połówkę świnki i się ją przetwarza. Od dwóch lat nie kupiłam w sklepie żadnej wędliny, kiełbasy czy mięsa mielonego. Wtedy nie trzeba się przejmować zawartością "mięsa w mięsie" i ilością wody.
    Wojtek 18.12.2013 godz. 12:51
    Co do ceny żywności to kluczowy jest stosunek ceny do jakości . Lepiej wydać troszkę wieej ale być zdrowym a to na co nas naprawdę nie stać to choroby na które tyko liczą koncerny nie powiem jakie :) Ze swojej strony proponuje przejść na ryby dużo fasoli soja i dużo warzyw oraz ciemne pieczywo oraz oliwę z czosnkiem zamiast masła. Po sobie widzę, że rezultat to odporność na choroby bardzo dobra praca jelit rezultat to organizm zdrowszy bo wieprzowina i sterydy z dodatkiem kurczaka to nic dobrego w środku organizmu nie wróżą. Patrząc na tabliczki powpinane na produktach jak widzę 6.7 linijek to ogarnia mnie obrzydzenie. Jeśli bedziemy oszczedzali na jedzeniu zapłacimy koncernom za leki które w połowie przypadków nimi nawet nie są. JEDZMY ŚWIADOMIE I NA BIEZACO ! Pozdraiwam
    alicja 18.12.2013 godz. 12:43
    Dobrym przykładem na ukryte podwyżki cen są słodycze. Cena taka sama ale waga dużo niższa. Tak samo bułki, kiedyś żałowałam, że nie mam lupy bo bułki nie mogłam dostrzec za to cena była wyższa.
    Wszystkie te podwyższki to sprawka pośredników. Producent ma niską cene, a na końcu tego łańcucha ceny są astronomiczne.
    serek topiony 18.12.2013 godz. 12:29
    Kurde! Kto mi wyjaśni dlaczego sery są teraz po 25 zł i to polskie, skoro były trzy miesiące temu po 18 i 19 zł za kg? Dlaczego polskie (dość kiepskie jednak) sery zbliżają się ceną do holenderskich i szwajcarskich. Przecież podobno mamy nadmiar mleka i wylewa się je do rowów. Dlaczego ja nie dostałem podwyżki 15 proc. pensji a sery podrożały o tyle? Kto na to pozwala????