Co drugi respondent zadeklarował zagłosowanie na PiS (to o 5 procent więcej niż wskazywał sondaż Kantar Public dla TVP z 3-5 listopada br.). PO w porównaniu do badania z listopada traci 6 punktów procentowych i ma poparcie w wysokości 17 proc. O 3 punkty procentowe wzrosło poparcie dla Kukiz'15 i wynosi 11 procent. Nie zmieniło się poparcie dla Nowoczesnej (9 procent), SLD (5 procent) i PSL (3 procent). Ostatnia z tych partii w świetle obu sondaży nie przekroczy progu wyborczego.
Sondaż został wykonany metodą wywiadów telefonicznych CATI na próbie 1000 respondentów w wieku 18+ w dniu 11 grudnia.
Według badania Kanatar Public dla "Faktu" frekwencja w wyborach wyniosłaby 66,2 proc. niezdecydowanych było 17 proc.
- Do sondaży należy podchodzić z pokorą - komentuje poseł PiS Szymon Szynkowski.
- Wyborcy PIS doceniają pewną przewidywalność rządu pani premier Beaty Szydło. Doceniają zrealizowane reformy i obietnice wyborcze. Ale też wiążą nadzieję z tą zmianą premiera, z nowymi impulsami w gospodarce i polityce zagranicznej, ale nie popadam w huraoptymizm. Jeden sondaż wiosny nie czyni - mówi poseł.
Wielkopolski poseł Platformy Obywatelskiej Jakub Rutnicki nie wierzy w takie poparcie dla PiS-u. - Moim zdaniem takie poparcie jest po prostu niemożliwe. Ale oczywiście trzeba też to traktować poważnie. Trzeba pracować i punktować złe działania rządu - łamanie konstytucji, łamanie niezależności mediów czy niezawisłości sądów - mówi poseł.
Źródło: Fakt24.pl