NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Nie chcą pracować w komisjach

Publikacja: 22.10.2015 g.14:45  Aktualizacja: 23.10.2015 g.08:43
Poznań
Co 20 członek komisji obwodowych w Poznaniu wycofał się z pracy w czasie niedzielnych wyborów parlamentarnych.
Wybory - urna do głosowania - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    Jak dowiedziało się Radio Merkury, decyzję podjęli po szkoleniu. Prawdopodobnie ma to związek z nowymi, szerszymi uprawnieniami mężów zaufania. - W niedzielę będą oni mogli m.in. filmować przebieg prac komisji. Mogą oni obserwować pracę komisji przed otwarciem lokalu, czyli od godz. 6. To jest nowość, że w tym czasie mężowie zaufania mogą filmować i robić zdjęcia - mówi dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Poznaniu Maria Trela.

    Zdjęcia czy nagranie, mężowie zaufania mogą wykorzystać tylko w sytuacjach spornych. Karane jest ich upublicznienie np. w internecie. Każdy z 9 komitetów wyborczych może delegować do danego lokalu jednego męża zaufania. W tym wyborach po raz pierwszy liczba członków komisji jest związana z wielkością obwodu. W dużych - maksymalnie może to być 10 osób. Po rezygnacji niektórych członków komisji, liczenie głosów w dużych obwodach w Poznaniu może potrwać dłużej.

    Z prac w komisjach zrezygnowało w Poznaniu ponad sto osób z około dwóch tysięcy potrzebnych we wszystkich ponad 250 obwodach.

    Magda Konieczna/jc/int

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    MJ 23.10.2015 godz. 11:43
    @Piotr I co Cię to boli? Powinno być tak, że jak jest liczenie to każdy ma prawo obserwować co się dzieje. Nawet może powinny być kamery zainstalowane w każdym punkcie i relacjonować live w internecie. Komisję wystraszą, ale Ciebie nie, przy następnych wyborach sam się zgłoś, to nie boli.
    Piotr 23.10.2015 godz. 11:22
    No dak, PiSowskie darcie ry... ja o tzw. fałszowanie wyborów przyniosło taki skutek, że już niedługo nie będzie komu liczyć głosów... Gratulacje. Teraz wygrają, w międzyczasie do końca wystraszą komisje i następnych wyborów nie zrobią, bo nie będzie komisji. I spełni się marzenia Jarka o tysiącletnich rządach w tym biednym kraju.