NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Niegolewskich bez dopalaczy

Publikacja: 27.04.2016 g.10:47  Aktualizacja: 29.04.2016 g.13:25
Poznań
Po dwóch miesiącach wspólnych kontroli Sanepidu i Policji udało się zamknąć sklep z dopalaczami przy ul. Niegolewskich w Poznaniu.
dopalacze sklep - Policja Poznań
/ Fot. (Policja Poznań)

Spis treści:

    Przez ponad dwa miesiące służby były bezsilne, bo sklep wciąż zmieniał właścicieli wykorzystując lukę w przepisach.

    - Od lutego przeprowadziliśmy tam 21 kontroli i za każdym razem konfiskowaliśmy co najmniej kilkanaście saszetek z dopalaczami - powiedziała w porannej rozmowie Radia Merkury rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, Cyryla Staszewska. - Mieszkańcy kamienicy w sąsiedniej księgarni od lutego codziennie zgłaszali nam, że w sklepie trwa handel dopalaczami a młodzież, która w dużych grupach zbiera się pod sklepem, zachowuje się dziwnie. Faktycznie już po pierwszej kontroli i po badaniach laboratoryjnych mieliśmy potwierdzenie, że nie są to materiały kolekcjonerskie ale dopalacze. Bardzo niebezpieczne, których spożycie zagraża nie tylko zdrowiu, ale i życiu.

    Od wczorajszego wieczora właściciel sklepu ma zakaz dalszej sprzedaży i prowadzenia działalności gospodarczej. Nałożona została także na niego kara finansowa. Okolice sklepu są teraz patrolowane częściej niż zwykle, a Sanepid zapowiada jeszcze częstsze kontrole w tym miejscu. Działające w poprzednich latach na ul. Mostowej i Garbarach w Poznaniu sklepy z dopalaczami są zamknięte. W tym roku policja miała zgłoszenie tylko z ul. Niegolewskich.

    Nie wiadomo o innych tego typu lokalach, w których sprzedawane są dopalacze. Służby proszę mieszkańców o zgłoszenia, bo jak mówią każdy sygnał jest ważny. Bezpośredni numer do kontrolerów Sanepidu to 61 646 78 70.

    Joanna Kardasz-Dyc/jb

    https://radiopoznan.fm/n/hoAot8
    KOMENTARZE 3
    cz'ytacz 27.04.2016 godz. 15:28
    Grzecznie udzieliłem wyczerpującej odpowiedzi w ostatnich trzech linijkach swojego tekstu
    słownie ubarwiając ten obiekt bliskoznacznym określeniem MILITARNYM ZABYTKIEM

    W związku z jego długim związkiem z nabywaniem czy sprawdzaniem umiejętności o znaczeniu
    sportowym czy obronnym.
    BLUBROL 27.04.2016 godz. 14:00
    Gdzie Pan był z tą wiatrówką dokładnie? Pewnie, że można by takie miejsca udostępnić. Wiara by wtedy nie waliła do autobusów i tramwajów w których my jedziemy.
    cz'ytacz 27.04.2016 godz. 12:22
    Dyskusja na temat wyposażenia i obsługi "zakładów opieki zdrowotnej"
    oraz składek na NFZ jest przedwczesna.Lecz ostatnio chcąc sprawdzić
    swoją kondycję psychofizyczną wziąłem pod pachę też WIATRÓWKĘ
    i udałem się na starą strzelnicę w której spełnione są wymagania dotyczące
    strzelectwa (odróżnieniu od leśnych warunków terenowych)
    Kiedy przemierzyłem odległość między domem a "ośrodkiem rekreacji"
    musiałem pokonać slalom między samochodami uczestników zgrupowaʼn
    atletycznych (zwanych od czasów TERMINATORA -KULTURYSTYKĄ)
    By chcieć odbyć rozmowę z zarządcą na temat udostępnienia strzelnicy
    powojskowej.Niestety otrzymałem kategoryczną odmowną odpowiedż
    a związaną z tym że NIE MA ŚLADU PO TYM MILITARNYM ZABYTKU
    A OBECNE WARUNKI TERENOWE ZABRANIAJĄ STRZELANIA DO TARCZY!