I dlatego na inne szkoły padł blady strach - trwa bowiem walka o ucznia. Wiadomo, że nowe liceum powstanie na pewno, bo w innym razie parafia musiałaby oddać 8 mln złotych, pozyskanych z Unii Europejskiej. Ale czy będzie to szkoła publiczna? - tego dziś nikt nie chce powiedzieć...
Nowe liceum ogólnokształcące w Śremie chce otworzyć ksiądz Ryszard Adamczak z parafii na Jezioranach. Uspokaja, że utworzy tylko dwie klasy, z których do jednej zwerbuje uczniów spoza powiatu. "Ale nauczyciele nawet tego się boją" - przyznaje Wisława Frydryszak z Zespołu Szkół Politechnicznych w Śremie. Niektórzy radni - jak Tadeusz Waczyński - chcą tej szkoły, przypominając, że chęć uczęszczania do niej zadeklarowało dwustu uczniów. Starosta śremski Piotr Ruta nie kryje, że drogi jest mu interes szkół istniejących. Na nową szkołą się zgadza, ale wolałby, by była niepubliczna. Starosta nie zdradza, jaką decyzję podejmie. Na razie domaga się, aby proboszcz wykazał, że oferta szkoły uzupełni lukę edukacyjną na lokalnym rynku.