Kamińscy - strzygą i golą od lat
Sądowy spór o działki na Malcie trwa już 10 lat. W 2005 roku wpłynął pierwszy pozew w tej sprawie. W tamtym proces sąd przyznał parafii ponad 75 mln złotych, ale wyrok uchylił Sąd Apelacyjny. Uznał, że błędem Sądu Okręgowego było to, że nie próbował przekazać kościołowi nieruchomości zastępczych.
W 2011 roku sprawa ponownie trafiła do Sądu Okręgowego. Działek parafia nie mogła odzyskać, bo teren na Malcie jest zagospodarowany. Na kościelnych gruntach są między innymi: kompleks rekreacyjno-sportowy i kolejka Maltanka. Nie udało się też sądowi ustalić listy miejskich gruntów zamiennych, dlatego decyzja o odszkodowaniu.
Parafia straciła w sumie 15 hektarów gruntu. Jednak dwa hektary znajdują się pod wodą - to teren sztucznego Jeziora Maltańskiego. A ustawa z 1922 r. roku kwestie terenów zalanych reguluje z korzyścią dla Skarbu Państwa. Proboszcz parafii ksiądz Paweł Deskur mówi, że do uzyskania pieniędzy droga jeszcze daleka. Wyrok nie jest prawomocny i proboszcz spodziewa się apelacji.