W ciągu pięciu lat ich liczba wzrosła prawie trzykrotnie. Według danych Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu w zarządzanym przez nich pasie drogowym jest ponad 400 ogródków gastronomicznych, dla porównania w 2020 roku było ich 150. Mimo kapryśnej pogody poznaniacy z chęcią jedzą pod chmurką.
- Myślę, że to jest zabieg jak najbardziej korzystny, jak najbardziej pożądany. To zawsze miły widok widzieć pełen ogródek na mieście.
- Często korzystamy z ogródków przy restauracjach, zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda. Przede wszystkim ogródki opuściły Stary Rynek i pojawiły się w dzielnicach miasta, gdzie przestrzeni dla gastronomii jest znacznie mniej. Mieszkańcy jednak nie czują, żeby przez to na chodnikach zrobiło się mniej miejsca.
- Absolutnie nie, mi to absolutnie nie przeszkadza, jeśli jest dobrze usytuowany. Jak tak chodzę po mieście i patrzę, to faktycznie są pełne.
- Mi to w ogóle nie przeszkadza, ale ja jestem ogromnym zwolennikiem jedzenia na świeżym powietrzu
- mówili mieszkańcy.
Prawnie sezon ogródkowy trwa do 31 grudnia. Z uwagi na temperatury w praktyce najczęściej trwa mniej więcej do końca września.