18-letni robotnik zginał na budowie przygnieciony wielką betonową płytą, która wyczepiła się z podnoszącej ją koparki. Zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci postawiono operatorowi koparki, brygadziście i kierownikowi budowy, bo jak mówi prokurator Piotr Gruszka, pokrzywdzony nie powinien wykonywać tych czynności, nie był do nich przygotowany i przeszkolony.
Sporządzenie aktu oskarżenia trwało prawie półtora roku, bo prokuratura czekała na opinie biegłych specjalistów. Oskarżonym w tej sprawie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.