Wtorkowy pożar sortowni odpadów przy ulicy Wiejskiej w Ostrowie doszczętnie strawił budynek i maszyny. Straty sięgają 2 milionów złotych, a obiekt nie nadaje się do użytku. Po oględzinach nadzoru budowlanego zapadła decyzja o jego rozbiórce. Prezydent Jarosław Urbaniak postanowił przenieść sortownię do innego budynku spółki MZO, gdzie sortowanie będzie się odbywać ręcznie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, część odpadów może przyjąć, w ramach pomocy, spółka z Kalisza.
Władze Ostrowa podkreślają, że mimo pożaru odbiór śmieci odbywa się na terenie miasta planowo i nikt z załogi MZO nie straci z tego powodu pracy.