Do placówki dotarł list od papieskiego jałmużnika, arcybiskupa Konrada Krajewskiego, z informacją, że Franciszek postanowił przekazać szkole 20 tysięcy złotych. Archidiecezja Poznańska dołożyła kolejne 30 tysięcy.
Kilka dni temu do dyrektor szkoły Marii Wardy zadzwonił osobiście arcybiskup Krajewski. - Z niedowierzaniem słuchałam tego co mówi. Zadzwoniłam do proboszcza, żeby potwierdzić, że to się dzieje naprawdę i że to nie jest żart - mówi Warda. Pracownicy szkoły wyjaśniają, że dzieci są wnoszone na piętro na dwa sposoby: dziecko siedzące na wózku wnoszą dwie osoby lub jedna osoba wnosi dziecko na rękach, a potem wnosi wózek.
Papież nie jest jedynym Franciszkiem, który finansowo wsparł szkołę. Wczoraj odwiedził ją 6-letni Franek, który przyniósł kopertę z pieniędzmi na windę dla dzieci. Dzięki zbiórce na koncie jest już 90 tysięcy. Brakuje jeszcze 30. Dyrektor szkoły liczy, że uda się ją zebrać i od września uczniowie będą mogli korzystać z windy.