NA ANTENIE: POMIEDZY NAMI/KRAKOW STREET BAND
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Papież nie potrzebuje pomników"

Publikacja: 20.04.2011 g.19:58  Aktualizacja: 20.04.2011 g.23:22
Poznań
Jan Paweł II nie potrzebuje kolejnych pomników. Niech pomnikami będą nasze konkretne działania - powiedział na konferencji prasowej w Gnieźnie prymas Polski. Abp Józef Kowalczyk dodał, że o świętości papieża był od lat przekonany.
Abp Józef Kowalczyk - na zdjęciu - arbp Józef Kowalczyk  - Radio Merkury
/ Fot. na zdjęciu - arbp Józef Kowalczyk (Radio Merkury)

Spis treści:

    Najłatwiej jest budować pomniki z brązu, z kamienia. Ojciec Święty nie pragnął tego. Pamiętam, z jaką niechęcią odsłaniał swój pomnik w Wadowicach. Nam nie trzeba takich pomników. Nam trzeba pomników konkretnego życia. To jest zadanie dla nas wszystkich - powiedział prymas

    1 maja abp Kowalczyk będzie w Rzymie uczestniczył w uroczystościach beatyfikacyjnych Jana Pawła II. Jak przyznał - od lat był przekonany o jego świętości. To będzie dla mnie ogromna satysfakcja, że uczestniczę w tym, czego byłem świadkiem na co dzień. O świętości Jana Pawła II byłem przekonany od 40 lat, od kiedy go poznałem, obserwując jego codzienne życie - powiedział.

    Abp Kowalczyk dodał, że należy zrewidować pojęcie świętości, przez które Jan Paweł II traktowany jest jako "mitologiczny człowiek chodzący w obłokach". Ojciec Święty był normalnym człowiekiem, który chodził po ziemi, na niej budował swoją osobowość w wymiarach fizycznym i duchowym - zaznaczył prymas

    Dla mnie proces beatyfikacyjny nie był potrzebny. On był potrzebny jako dokument historyczny. Nie wszyscy mieli możność obserwowania jego pracy. Ludzie, którzy będą żyli w przyszłości muszą mieć dokument potwierdzający to, co my w doświadczeniu osobistym, czy wspólnotowym widzieliśmy i czego doświadczaliśmy na co dzień - dodał prymas.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 19
    cz'ytacz 03.05.2011 godz. 08:50
    O ile pamiętam to gdzieś czytałem ten wierszyk . Czy to jakiś spolszczony azjata który po wyprawach osiadł na stałe i co niespotykane że wpierw nauczono go pisać po polsku,zamiast ( wpierw) religii a potem pisania i czytania ze zrozumieniem.No ja trochę podupadłem w rozumowaniu tych zawiłych praktyk religijnych (chociaż ksiądz powiedział kiedyś że "łyżką się nie da pojąć...").No ale doszedłem do wniosku,że odkrawa się kawałki uświęconych i świętych po śmierci,po to by nie mogli się pozbierać kiedy by przypadkiem i z łaski NAJWYŻSZEGO ożyli.No bo tego nie dało by się słuchać ..., a zwłaszcza ci którzy z racji uprawiania takiej profesji powinni być nieskazitelni.A no dosyć to sprytnie pomyślane,-kawałek tu inny kawałek hen tam gdzieś daleko zamknięty w szafie w pancernej szafie ... .
    Rychu 02.05.2011 godz. 19:10
    igo... Nie masz racji. Ja i wielu moich przyjaciół też się modlimy, ale do naszego Bozi.
    Oto nasze wyznanie wiary.


    Wierzę w Mzimu - Ojca, Dobrego ziemi Stwórcę
    i jego syna Mumbu i Muę. W całą Trójcę.

    Mumbu z niewiasty zrodzon, zbawca świata prawdziwy,
    umarł za nasze grzechy od Megalewatywy.

    Okrutni Pigmejowie tę mękę mu zadali,
    teraz czuwa nad nami, hen, w niebiańskiej oddali.

    Mumbu biegał po wodzie. Nie zmienił wody w wino,
    lecz z pyrek stworzył frytki i związał się z babiną.

    Młódki za nim szalały. Nie chciał chłopców dwunastu
    i wraz ze swoją babcią, doczekał dziatek nastu.

    Matka zaś jego Mua, cnotliwą panną była.
    Za sprawą ptaszka - ducha, Mumbu - Zbawcę powiła.

    Wzięła za męża stróża. Pryka, co nie miał siły,
    bo pił, palił i kaszlał, a dzieci się rodziły.

    Mua, zawsze dziewica, ośmnaście miała dzieci.
    U boku Mumbu - Króla, pannom przykładem świeci.

    Mumbu jest królem świata. Dla wiernych zawsze żywy.
    Symbolem naszej wiary... Grucha do Lewatywy.

    Wierzymy w Zbawcę Mumbu, czy młody ktoś, czy stary.
    Walczmy! By wszędzie wisiał ten symbol Naszej Wiary.

    igo. 30.04.2011 godz. 15:34
    Jak świat długi i szeroki setki milionów ludzi w różnym wieku, różnej płci, różnej narodowości, różnego koloru i maści, modli się dzień w dzień w swoich niezliczonych mniejszych lub większych świątyniach: kościołach, cerkwiach, synagogach, pagodach, bajonach, grotach, sanktuariach i Tylko jeden Rychu z Polski, z Poznania uważa że to idiotyzm!
    henia 28.04.2011 godz. 22:43
    wy bzytkie cenzory. papieszpotszebuje modlitfy.zmufmy jom fspulnie

    Prośba służebnic

    Ojcze Rydzyku nasz Święty,
    dźwięczy Twój głos jedwabisty.
    Pobudza on serca Twych służek
    do czynów radosnych i czystych.

    Masz ciało białe i piękne,
    fiołkami cudnie pachnące,
    tak prężne, mężne, mocarne,
    miłości naszej łaknące.

    Delektuj pstrągi, pulardy,
    my zjemy z molami kaszę.
    Ty żyj w pałacu nasz Panie,
    nam miłe ziemianki nasze.

    My służebnice pokorne
    ślady Twych stóp całujemy.
    Drżąc umartwiamy swe ciała,
    Twojej bliskości pragniemy.

    Chrystusie naszej epoki
    weź nas w swe Boskie Ramiona.
    Każda z radością nieziemską
    w ramionach Twych Panie skona.

    Modły wznosimy do Ciebie,
    Ojcze Rydzyku, nasz Święty,
    Tyś naszym Bóstwem najdroższym,
    w Prawdę i Miłość zaklętym.
    Toruń 22.02.2011

    Rychu 28.04.2011 godz. 08:16
    igo. Ja nie piszę o zgromadzeniach, a odprawianych na klęczkach modłach. Może nawet były i zawodzenia, ale dokładnie nie wiem (gębami ruszali), gdyż takie idiotyzmy (w 21szym wieku!!!) omijam z obrzydzeniem i politowaniem. Lamią one (te modły do świętych, do obrazków i innych figurek), jak wiesz 2gie przykazanie.
    igo. 28.04.2011 godz. 07:19
    Rychu! To całkowicie normalne że ludzie gromadzą się przy pomnikach Jana Pawła II,go. Jan Paweł II mówił ludziom prawdę, umacniał ich w przekonaniu że żyć uczciwie i godnie ma sens, "walczył" z władzą która tych ludzi zniewalała tak fizycznie jak i duchowo. Na cały świecie Rychu, ludzie gromadzą się przy miejscach pamięci ich przewodników, pasterzy, nauczycieli, bohaterów - budujących społeczeństwo dla dobra własnych obywateli. Gdziekolwiek byś nie pojechał Rychu, wszędzie będą pomniki przypominające współczesnym o tym co dla nich było i jest dobre. Co prawda niekoniecznie ta sama osoba upamiętniona rzeźbą na piedestale ma dla wszystkich taka samą wartość; np. pomnik Bismarck,a w Berlinie nie będzie tym samym dla Berlińczyków co dla Poznaniaków ale to już zupełnie inna historia.
    Rychu 26.04.2011 godz. 16:38
    igo... co dzisiaj piłes, bo strasznie bredzisz. W Kaliszu od chwili postawienia pomnika p. Wojtyle w 1999 wszelkie uroczystości i modly odbywaja sie pod pomnikiem i do pomnika
    igo. 26.04.2011 godz. 10:10
    Pomnik jest jednym ze sposobów na wyróżnienie kogoś. Może być pomnik, może być tablica pamiątkowa, może być budowla; budynek, most, drogowe rondo ... imieniem kogoś. Ale tylko i wyłącznie wyróżnieniem. Niczym więcej. Nikt pomnikom, czy osobom którym te pomniki postawiono boskiej czci nie oddaje.
    Bogusław 26.04.2011 godz. 09:00
    Ja osobiście jestem przeciwko stawianiu pomnika komukolwiek. Jasne, że ci, którzy są wynoszeni na piedestał nie zawsze sobie tego życzą a często nie mają wpływu na to czy mają pomnik czy nie. A tak na marginesie, to czy jest to zgodne z nauką, jaką głosi kościół katolicki w rozumieniu oddawania czci najważniejszemu? Czy nie jest to oddawanie czci złotemu cielcowi?
    igo. 25.04.2011 godz. 20:41
    Nauczanie Jana Pawła II zasadniczo koncentrowało się na zagadnieniu spójności wiary i postępowania. Wiara została określona, reguły zostały podane, ludzie powiedzieli na chrzcie "tak" po czym potworzyli sobie różnego rodzaju furtki do odstępstw od 10 przykazań. W przełożeniu na praktykę nauczanie to przybierało różną tematykę. Między innymi była to kwestia zjednoczenia Europy, problem odpowiedzialności władzy za społeczeństwo, zadaniowy charakter wolności (akurat to zagadnienie Papież Polak wielokrotnie starał się wytłumaczyć swoim krajanom) czy kwestie związane z małżeństwem i życiem (od poczęcia do naturalnej śmierci). Zjednoczenie Europy było jednym z priorytetów Jana Pawła II. Nawoływał do połączenia Europy Wschodniej z Zachodnią w jeden organizm, tzw. wspólnotę ojczyzn. Przeciwstawiał się jakimkolwiek siłowym rozwiązaniom, bronił Polski przed Jej „kolonizacją” przez państwa rozwinięte gospodarczo. Inną ważną sprawa dla Jana Pawła II była obrona życia. Bronił życia, bronił godności każdego człowieka, bronił godności kobiety. Pisał; „ …Człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania…mimo wszelkich trudności i niepewności każdy człowiek szczerze otwarty na prawdę i dobro może dzięki światłu rozumu i pod wpływem łaski rozpoznać w prawie naturalnym wypisanym w sercu świętość ludzkiego życia od poczęcia aż do kresu, oraz dojść do przekonania, że każda ludzka istota ma prawo oczekiwać absolutnego poszanowania tego swojego podstawowego dobra. Uznanie tego prawa stanowi fundament współżycia między ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej”. Jan Paweł II prowadząc swoje nauczanie nigdy nie był " dogmatycznym belfrem", "niedostępnym szefem", " nawiedzonym mędrcem" czy „ zaskakującym guru”. Nie akceptował przed sobą splendoru starając się być dla innych zwykłym człowiekiem.
    Rychu 24.04.2011 godz. 23:32
    Aha. igo. Jeśli masz trochę odwagi, to kup w piątek 29go kwietnia Fakty i Mity (koszt ok. 4 zł. chuyba Cię stać)
    Będzie sporo o p. Wojtyle.
    igo. 22.04.2011 godz. 21:56
    Karol Wojtyła napisał 14 encyklik papieskich, 3 listy apostolskie, 14 adhortacji, 11 konstytucji apostolskich, 6 książek literackich, 3 utwory muzyczne, prowadził śledzone przez media pisemne polemiki i dyskusje z największymi artystami, politykami i przywódcami religijnymi świata, przemierzył nasz glob wzdłuż i wszerz z orędziem pokoju jako ksiądz, polityk, duszpasterz, filozof, maż stanu. Nie ma sprawy Rychu ! Postaram się Tobie przybliżyć co nieco z tego co napisał K.Wojtyła..
    Rychu 22.04.2011 godz. 15:20
    igo...napisałeś, że wszyscy żyjemy jego nauczaniem. Czy mógłbyś przytoczyć coś z tego nauczania.
    Ja pamiętam takie banalne hasła, jakby skierowane do starszych ludzi: Tak trzymać i nie popuszczać i nie lękajcie się. Ja jeszcze trzymam i nie popuszczam. Czyli zwieracze mam w porządku. Także nie lękam się, bo żyjąc uczciwie nie mam powodu do lęku
    igo. 21.04.2011 godz. 17:17
    Pomniki stawia się w dowód uznania. Ktoś kto przyczynił się dla dobra wspólnoty czyniąc coś wyjątkowego, cennego dla społeczności zasługuje na pomnik. Ten dowód uznania, ten pomnik; NIE JEST, NIE MOŻE BYĆ zamiennikiem za postawę aprobująca w naszym działaniu, w naszym życiu, wskazania czy osiągnięcia osoby wyniesionej na piedestał. Chopin ma swoje pomniki bo dał nam muzykę, która wykonujemy bo jest dobra i piękna, Piłsudski stoi na cokole bo dał nam wolność, Skłodowska bo dała nam sławę za co jej jesteśmy wdzięczni itd.. itd.. A więc, tak jak stawiamy pomniki Chopinowi bo gramy Jego mazurki, tak stawiamy pomniki Janowi Pawłowi II,mu bo żyjemy jego nauczaniem. Gdybyśmy byli kundlami bez kultury to sprawa pomników by dla nas nie istniała. Dlaczego abp Kowalczyk spycha nas do poziomu kundli to nie wiem, ale to co mówi dezawuuje nas i dezawuuje dorobek Jana Pawła II.
    wojtek 21.04.2011 godz. 13:38
    mniej "martwych" pomników, a więcej "żywej" pomocy bliźnim nam potrzeba... tego wszystkim życzę.
    Rychu 21.04.2011 godz. 10:00
    Jasne, że nie potrzebuje i nie potrzebował, co było widać, gdy niektóre polewał wodą czyli -wg. wyznawców watykańskiego Bozi - święcił. Niektórzy jego wielbiciele twierdzili, że to kropienie czynił z wyraźnym obrzydzeniem.To dziwne. Przywódca imperium, taki pobożny, taki skromny, tak poważany i wywołująjący tak ogromny posłuch u poddanych, a nie potrafił prozkazać swoim poddanym, by nie stawiali mu pomników. Ba!
    Sam je jeszcze kropił. Był niezwykłym przykładem katolickiej skromności. Cała hierarchia kościelna to jedna wielka Skromność, Pokora, Ubóstwo i Całkowite oddanie bliżnim i swoim owieczkom. I tak już prawie dwa tys. lat.
    Jestem pełen podziwu.
    KB 21.04.2011 godz. 09:26
    Może i kolega "biskupa cieplaczka" ale tu Prymas wypowiada się bardzo rozsądnie. Niech pomnikiem będą nasze czyny i fundusz pomagający dzieciom.
    tomek 21.04.2011 godz. 09:15
    Kolega Juliusza P.
    igo. 21.04.2011 godz. 00:40
    Dla abp. Kowalczyka, drążąc temat w sposób w jakim sam Kowalczyk się wypowiada (po co pomniki J.P.II,ego, po co Jego beatyfikacja...) wybór K. Wojtyły na Papieża też nie był i nie jest szczególnie ważny tak dla nas jak i dla Wojtyły. W końcu już jako biskup, Karol Wojtyła był dla wszystkich wielkim przykładem, po co więc jeszcze ten późniejszy papieski fotel?