W tej chwili nie mamy miejsc dla pacjentów czy ich rodzin przed szpitalem, a codziennie do środka wchodzi nawet dwa tysiące osób
- mówi dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii prof. Julian Malicki.
Ci ludzie przyjeżdżają w części z miasta. To można się domyślać, że korzystają z komunikacji miejskiej, ale duża ich część przyjeżdża samochodami spoza Poznania albo jest podwożona przez rodziny. W tej chwili nie mamy - poza kilkoma kopertami - żadnych miejsc parkingowych ani dla pacjentów ani dla personelu
- wyjaśnia prof. Julian Malicki.
Szpital jest placówką marszałkowską, dlatego samorząd województwa za ponad 43 mln złotych kupił teren pod parking, który pomieści 600-700 aut. Inwestycja powstanie w miejscu, gdzie obecnie działa centrum biznesowe (przy Strzeleckiej). Pomieszczenia biurowe zostaną rozebrane, a część podziemna parkingu będzie mogła być wykorzystana jako schrony.
Ta lokalizacja to był jedyny możliwy wybór
- zaznacza marszałek województwa Marek Woźniak.
Tutaj nie mieliśmy wątpliwości, że trzeba zainwestować dość znaczne pieniądze w zakup tej nieruchomości, potem w budowę tego parkingu. Natomiast pomysł przenoszenia szpitala poza miasto i budowa całkowicie od nowa całej infrastruktury - to byłoby pomysłem dość absurdalnym
- dodaje marszałek.
Na budowie parkingu skorzystają także mieszkańcy, którzy w weekendy czy w dni wolne będą tam mogli zostawić auto.
Przygotowania do inwestycji już ruszyły. Jest wstępna koncepcja. Budowa ma się rozpocząć za rok. Potrwa około półtora roku. Zostanie sfinansowana przez samorząd województwa.