Zginęło wówczas 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką, a także ostatni prezydent RP na uchodźstwie, generałowie, parlamentarzyści, urzędnicy państwowi, duchowni, przedstawiciele rodzin katyńskich, załoga i funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.
Obchody rocznicy katastrofy odbyły się także w Wielkopolsce. Rozpoczęły się mszą w intencji ofiar w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu. Wierni spotkali się w bazylice o godz. 7:30. Po modlitwie poświęcono znicze, które uczestnicy uroczystości zapalili przy każdym z 96 dębów symbolizujących tych, którzy zginęli. Dokładnie o godz. 8.41, czyli w godzinie katastrofy, odezwał się największy w Polsce dzwon - Bogurodzica. O tej samej porze w Koninie na minutę zostały włączone wszystkie syreny alarmowe.
Wojewoda wielkopolski Piotr Florek złożył dziś w Kaliszu kwiaty na grobie Gabrieli Zych, jednej z ofiar tragedii. (o tym - tutaj)
W Poznaniu pod Pomnik Katyński przyszło około 300 osób. Uroczystość rocznicową zorganizowały prawicowe środowiska Gazety Polskiej i stowarzyszenia Wierni Polsce. W przemowach i transparentach oprócz odniesień do zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej były również oskarżenia wobec rządu - według uczestników zgromadzenia pod Smoleńskiem doszło do zamachu, za który odpowiedzialni są prezydent Rosji Władimir Putin oraz prezydent Bronisław Komorowski i ówczesny premier Donald Tusk.
Ci, którzy przyszli pod pomnik nie mówili o katastrofie ale o zamachu. Na transparentach można było przeczytać: "Antypolski rząd PO-PSL systematycznie likwiduje Polskę". Na uroczystości przypomniano nazwiska wszystkich ofiar tragedii smoleńskiej.
Pod pomnikiem kwiaty złożyli m.in radny Prawa i Sprawiedliwości oraz szef wielkopolskiej Solidarności - Jarosław Lange. Wczesniej - w kościele przy ulicy Fredry - odprawiono mszę w intencji wszystkich zmarłych.
W Gnieźnie w sobotę (11.03) zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu. Została ufundowana przez społeczny komitet. Zawiśnie przy Kościele Farnym na gnieźnieńskiej starówce.