Twierdzą, że dzięki temu ruch może odbywać się płynniej. - Na razie są to testy, które potrwają miesiąc. Sytuacja na skrzyżowaniu będzie obserwowana przez monitoring. Jeżeli dojdziemy do wniosku, że trzeba ją włączyć ze względów bezpieczeństwa, to zrobimy to - mówi Łukasz Dondajewski, Miejski Inżynier Ruchu.
Jeżeli testy wypadną pomyślenie, to światła w tym miejscu zostaną wyłączone na stałe. Przez ostatnie miesiące policjanci drogówki między innymi przy Kupcu Poznańskim często łapali pieszych przebiegających przez ulice na czerwonym świetle.
Tadeusz Nawalaniec z Zarządu Dróg Miejskich zapowiada, że podobnych wyłączeń sygnalizacji będzie więcej. - Chcemy zacząć od ul. Gwarnej, ale także wyłączyć światła na skrzyżowaniach ulicy Święty Marcin z ulicami Ratajczaka i Piekary oraz ul. Ogrodowej z Ratajczaka, jak również Kościuszki z Niezłomnych i Ratajczaka.
W ubiegłym roku drogowcy wyłączyli już światła na Alei Marcinkowskiego. W ankiecie zrobionej przez Urząd Miasta Poznania zmiany chwalili wszyscy: piesi, pasażerowie i kierowcy. Z badań ZDM-u wynika, że zwiększyła się również przepustowość na tym skrzyżowaniu. Samochody przejeżdżają szybciej. Zyskali również piesi.
Adam Michalkiewicz/jc/szym