NA ANTENIE: Noc u Berniego
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Olej na patelni przyczyną pożaru? Ruszyła zbiórka dla pogorzelców

Publikacja: 14.08.2025 g.19:58  Aktualizacja: 16.08.2025 g.12:30 Julian Kozanecki
Poznań
Pożar przy Krańcowej w Poznaniu opanowany. Płomienie pojawiły się na dachu pięciopiętrowego bloku w czwartek ok. godz. 19, a po godz. 3.30 strażacy zdusili ogień. Z budynku ewakuowało się ponad 80 osób. Na razie nie wiedzą, kiedy będą mogli wrócić do swoich mieszkań.
krańcowa pożar - Julian Kozanecki - Radio Poznań
Pożar przy Krańcowej w Poznaniu. Ewakuowano ponad 80 osób / Fot. Julian Kozanecki (Radio Poznań)

Spis treści:

    Ogień pojawił się na poddaszu budynku przy ulicy Krańcowej 4. Początkowo na miejscu działało 13 zastępów, jednak w krytycznym momencie z żywiołem walczyło już 25 jednostek straży pożarnej.

    Przed północą w miejscu pożaru zorganizowano konferencję prasową z udziałem m.in. wojewody wielkopolskiej Agaty Sobczyk oraz wiceministra MSWiA Wiesława Szczepańskiego.

    – Teraz powinniśmy mieć na uwadze dobro tych, którzy stracili dach nad głową – mówił wiceminister Szczepański.

    Konstrukcja dachu jest drewniana i pokryta blachą, dlatego niestety ogień tak szybko się rozprzestrzenia. Ta część, która się pali, ma – jeśli dobrze pamiętam – 48 mieszkań, druga część 34. Można więc powiedzieć, że to razem ponad 80 rodzin, które mogą być dotknięte pożarem.

    Z miejsca zdarzenia ewakuowano 83 osoby. Pomocy udzieliło im Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Caritas. Nikomu z ewakuowanych nic się nie stało. Gaszenie pożaru trwało do późnych godzin nocnych.

    Olej zapalił się na patelni

    Policjanci wstępnie ustalili, że przyczyną pożaru był zapalony olej. - Lokator miał zostawić na kuchni gorącą patelnię. Kiedy wrócił, płomienie sięgały już sufitu - powiedział młodszy inspektor Andrzej Borowiak z Wielkopolskiej Komendy Policji.

    Stracili mieszkania w jedną noc. Pożar bloku w Poznaniu

    - Wszystko działo się nagle, musieliśmy w jednej chwili opuścić nasze mieszkania - mówili ewakuowani naszemu reporterowi.

    - Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Modlę się, żeby to już się skończyło, żeby Ci ludzie mogli wrócić do domów.

    - Był ogień na piątym piętrze, poleciałem do sąsiada powiedzieć mu o wszystkim, a potem wszystko poszło lawinowo.

    - Przyszła moja mama do mnie, ja mieszkam gdzie indziej, przy Wiejskiej, ale tam mieszkają moi rodzice. Przyszli i powiedzieli że nas ewakuują, strażacy kazali nam opuścić mieszkania, bo pożar mógł do nas dojść

    - usyszeliśmy.

    Trzech strażaków zostało zabranych z miejsca zdarzenia, lecz ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

    Ruszyła zbiórka dla pogorzelców

    Fundacja Caritas uruchomiła zbiórkę środków na zapewnienie najpilniejszych potrzeb osób, które zostały poszkodowane w pożarze.

    Ze względu na to, że osoby ewakuowane przez jakiś czas nie będą mogły wrócić do swoich domów, a część z nich na pewno nie będzie mogła wrócić do swoich mieszkań, ponieważ zostały spalone, przygotowujemy zbiórkę. Środki będziemy dysponować zgodnie z zarządzeniami Centrum Zarządzania Kryzysowego i Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie

    - informuje jej rzeczniczka prasowa Maria Książkiewicz.     

    Kliknij TUTAJ, aby przejść do zbiórki

    38 mieszkań wyłączonych z użytku

    - Ogień strawił dach. Trzeba go wymienić - poinformował Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Paweł Łukaszewski.

    Po pierwsze ten budynek w tym stanie po pożarze nie nadaje się do użytkowania - mówię o części 4b, tam miał miejsce pożar i ta część musi być wyłączona z użytkowania. Drugi wniosek jest taki, że niestety cała konstrukcja dachu nadaje się do wymiany. Drewniane elementy konstrukcji są albo nadpalone, albo spalone i w dużej części po prostu przemieszczone. W mojej ocenie, cały dach musi zostać wymieniony

    Do swoich mieszkań po zakończeniu prac przez strażaków będą za to mogli wrócić mieszkańcy sąsiedniej klatki 4a, w której znajduje się 36 lokali mieszkalnych. 

    Kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do domów?

    Jak poinformował inspektor budowlany Paweł Łukaszewski, mieszkańcy kondygnacji 4a będą mogli wrócić do domów, jeśli strażacy zakończą swoją pracę na miejscu i poinformują lokatorów o możliwości powrotu.

    "Nie wiem, czy to będzie dzisiaj" - informuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Poznaniu Marcin Tecław.

    Cały czas jesteśmy na miejscu, cały czas przerzucamy pogorzelisko, sprawdzamy ile jest tych zarzewi ognia. Na szczęście strażacy też pracują już od środka budynku. Ten dostęp został ułatwiony, zagrożenia dla strażaków w jakiś sposób zostały zniwelowane. Na pewno to potrwa jeszcze kilka godzin. Czy to się zamknie dzisiaj? Tego nie wiem

    - mówi Marcin Tecław.

    Akcja gaśnicza bloku przy Krańcowej trwa od wczoraj od godziny 19:00. Ogień strawił dach i najwyższe piętro budynku. W wyniku pożaru ewakuowano 83 osoby, a przyczyną tragedii był pozostawiony na kuchence rozgrzany olej spożywczy.

    https://radiopoznan.fm/n/bRFXhj