NA ANTENIE: FREEDOM/WHAM!
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznań pamięta o Sierpniu'80

Publikacja: 31.08.2010 g.17:40  Aktualizacja: 31.08.2010 g.19:48
Poznań
"Solidarność jest jedna" - powiedział pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca przewodniczący Wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange. "Bez względu na to, co słyszymy w ostatnim czasie, nie ma pierwszej i drugiej czy lepszej i gorszej Solidarności. Jestem dumny, że w Wielkopolsce nie ma tych podziałów" - mówił Lange.
Solidarność - nadzieja, wolność - IPN
/ Fot. (IPN)

Spis treści:

    Marszałek Marek Woźniak nada Regionowi NSZZ Solidarność Wielkopolska, honorową odznakę "Zasłużonego dla Województwa". Po uroczystościach, na placu Mickiewicza zostanie otwarta plenerowa wystawa "Solidarność i opozycja w Wielkopolsce 1980-90", przygotowana przez poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

    Dzisiejszy dzień nie zamyka obchodów rocznicy Solidarności w Poznaniu. Jeszcze we wrześniu IPN przygotowuje konferencję naukową pod hasłem "Solidarnościowa rewolucja w Wielkopolsce". A pod koniec miesiąca ma zostać otwarta wystawa "Twarze Solidarności". Znajdą się na niej fotografie i biogramy osób, które tworzyły związek w Wielkopolsce od sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981.

    Wszystko zaczęło się od wielkiego ruchu społecznego, dopiero potem powstał związek zawodowy. Solidarność była wtedy wszystkim dla Polski - tak wydarzenia sprzed 30 lat komentował na antenie Radia Merkury Marek Lenartowski, wieloletni pracownik Zakładów im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu, szef zakładowej Solidarności w latach 1989-2002. 

    To był czas nieprzespanych nocy i zgody między ludźmi. Taka była na początku filozofia Solidarności. "Kiedy na Wybrzeżu strajkowali robotnicy, takie same nastroje panowały także w Poznaniu, a strajk w Ceglorzu był języczkiem u wagi podpisania gdańskich porozumień sierpniowych" - wspomina Lenartowski.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    stefan 31.08.2010 godz. 16:08
    Pan Lenartowski mieszka dziś w eleganckim, swoim, prywatnym domku. Ilu tokarzy na to było stać? Z czego wybudował? Z renty którą ma? Kiedy był szefem Solidarności w Ceglorzu, miał gabinet i sekretarkę, a samochód na życzenie przysyłam sam dyrektor HCP! Pycha nie opuściła go do dziś! Za internowanie zażądał wiele pieniędzy...Wielbiciel bezkrytyczny Wałęsy -Bolka - "wielcy ideowcy"!
    czesław 31.08.2010 godz. 14:05
    Bardzo mi przykro ale kto mógł wiedzieć że po 89-tym roku pewien odłam ludzi z Solidarności przejmie władze w Polsce i doprowadzi stopniowo do upadku gospodarki Polskiej.Tak postępują tylko ci, którzy albo to zdrajcy albo nieudaczniki mające na celu własne prywatne dobro.Przepraszam patriotów z Solidarności ale chciało by się krzyknąć "solidarność, wolność nie dla wszystkich, bezrobocie", "upadek.