NA ANTENIE: PARIS PARIS/MALCOLM McLAREN, CATHERINE DENEVUE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Proces ws. wypadku dźwigu

Publikacja: 12.02.2013 g.11:02  Aktualizacja: 12.02.2013 g.11:06
Poznań
W Poznaniu ruszył proces 54-letniego Tadeusza M. - operatora dźwigu, który według prokuratury - spowodował wypadek na budowie poznańskiego dworca kolejowego.
Wypadek dźwigu - dworzec - Marek Lapis - Pressphoto.pl
/ Fot. Marek Lapis (Pressphoto.pl)

Spis treści:

    Dźwig, na którym pracował oskarżony, przewrócił się. Jeden z pracowników zginął, drugi został ranny. Oskarżony przed sądem nie przyznał się do winy. Wszystko wydarzyło się w grudniu 2011 roku. Oskarżony uciekł z miejsca wypadku, a później wrócił do firmy, w której pracował. Był pijany.

    Biegli uznali, że mężczyzna przyszedł nietrzeźwy do pracy. Oskarżony utrzymuje, że napił się dopiero po wypadku, bo był zdenerwowany. Według prokuratury - nie tylko był "na kacu", ale także nie sprawdził ustawień dźwigu i podnosił zbyt ciężkie elementy. To doprowadziło do katastrofy. Żona pracownika, który zginął, nie chciała rozmawiać o sprawie.

    Oskarżony początkowo aresztowany teraz jest na wolności. Po wypadku nie wrócił do pracy. Jest bezrobotny. W śledztwie okazało się także, że oskarżony za jazdę po pijanemu miał także zakaz prowadzenia pojazdów, a mimo to kierował dźwigiem.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    cz'ytacz 12.02.2013 godz. 15:05
    Nawet,nawet to wygląda jak konkursowa instalacja plastyczno-techniczna ... .Lub Targowa Reklama Producenta Dżwigów Kołowych.
    Ogólnie czego to ludzie nie potrafią wymyśleć ... .Wystarczy tylko być -nieodpowiedzialnym;-zalać klina, lub jak żuraw schować głowę w ... ? -betonowe elementy konstrukcyjne .

    Więcej nie napiszę,gdyż ŻAL SERCE ŚCISKA ... .
    tomek 12.02.2013 godz. 12:47
    D... prokuratura. Od kaca dźwig się nie przewrócił!! Po prostu dźwig do tego zadania był za mały. Od tego są inżynierowie aby obliczyć jaki dźwig jest potrzebny. Przecież nie zamawia się dźwigu i potem jak przyjedzie sprawdza czy może wykonać daną pracę, czy przeszkodzi zabezpieczenie. Ktoś wybrał mniejszy dźwig= TAŃSZY. Przy poprzednich elementach jakoś się udało, a tu akurat był wykop i dźwig się przewrócił. Trzeba było przetrzepać wykonawcę i znaleźć odpowiedzialnych za wybór dźwigu, tudzież objąć zarzutami przekroczenia przepisów przy montażu poprzednich elementów. Ale ponieważ dworzec trzeba było oddać na EURO więc prokuratura prowadziła śledztwo jak prowadziła.Teraz jest już pozamiatane.

    Po wypadku, na budowie pojawiły się zupełnie inne dźwigi