Mężczyźni i chłopcy pokonali ponad 10 kilometrów, przez pola i lasy, szlakiem przydrożnych kapliczek. Ta tradycja trwa już ponad 120 lat. Przekazywana jest z pokolenia na pokolenie.
Po drodze pątnicy zatrzymają się w 17 miejscach. Wszędzie zakopują wosk, co zgodnie z dawnymi wierzeniami, ma zapewnić urodzaj i obronę przed kataklizmami. Modlitwom i śpiewom towarzyszy huk petard.
Procesja wyruszyła o godz. 5:30 rano. Po około trzech godzinach mężczyźni dotarli na mszę świętą w kościele parafialnym w Dobrej. Witani byli przez miejscowego proboszcza, orkiestrę dętą i mieszkańców.